sobota, 15 czerwca 2013

Wolność jest nieśmiertelna

Jeszcze asfaltówka do Nowej Tuchorzy.
Już nie asfaltówka do Nowej Tuchorzy - tu w kierunku Wolsztyna, odcinek raczej ubity.
Rozwidelec. Przyjechałem tą po prawej i jechałem w lewo.
Nowa Tuchorza - od strony Tuchorzy.
Wiedziałem, że będzie ciężko, ale aż tak? Piasek-mąka przed Nową Tuchorzą i za Nową Tuchorzą na drodze do Kuźnicy Zbąskiej. Oj, trochę ze mnie ściekło smalcu. 
Nad Jeziorem Kuźnickim lub Białym. Na zachód, ku Borui.
Przed zjazdem ze Szlaku Żurawiego na drogę 305-Nowa Tuchorza, sześć metrów przed przednim kołem przebiegła mi locha. Zorientowałem się co tak naprawdę się wydarzyło kilkanaście metrów dalej. Nie miałbym żadnych szans gdyby doszło do. Po mojej lewej, równolegle ze mną biegł warchlak. 
Jezioro Kuźnickie. Plaża.
Remiza strażacka w Kuźnicy Zbąskiej.
W Kuźnicy Zbąskiej zatrzymałem się rzecz jasna nad Jeziorem Kuźnickim i ukłoniłem się przeciwległej Borui. Ochotnicy ze Straży Pożarnej, wypróbowywali syrenę dźwiękową, pewnie jak co tydzień, wyprowadzili też swój samochód - czerwonego Żuka (panie Waldku, gdzie Pan jest?). Sympatycznie ale nie byli rozmowni.
Wlot do Kuźnicy Zbąskiej - od Błońska lub Wolsztyna.
Pomnik - stoi ze 30 metrów od mostu nad Dojcą, po prawej stronie w kierunku Wolsztyna.
Zabudowania Kuźnicy Zbąskiej, pierwsze po prawej stronie od Wolsztyna lub Błońska.
Za chwilę na balkonie galaretka z truskawkami i majowe chrząszcze...życie jest piękne.

Zapisek szprychowy: trasa Author 6

2 pisz śmiało:

chalupczok pisze...

Jakoś daję radę. Dzięki.

Marcin Łysiak pisze...

wyprawa z przygodami:)
tytuł jest THE BEST