Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krutla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krutla. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 listopada 2016

nagi sad (Krutla)

 "...Takiej ciszy potrzebował zwykle ojciec, aby powiedzieć dwa, trzy słowa. Ale bywało, że odkładał, co ma rzec, i na niedzielę. Chociaż najczęściej milczał. Lubił to swoje milczenie, w nim pomoc znajdował, otuchę, poradę, częściej niż u ludzi. 
Nie lubiłem, kiedy ojciec siedział i milczał albo szedł ze mną i milczał. Nie byłem wtedy w stanie spokojnie myśleć czy zająć się czymkolwiek, ani też na obojętność nie potrafiłem się zdobyć. Czułem się zmuszony do odgadywania tego milczenia, do snucia domysłów i podejrzeń , stawałem się czujny, nieufny, drażniło mnie to posępne milczenie i ciekawiło zarazem. Wydawało mi się, że obojętne z wyglądu, przemęczone i nijakie, pełne jest jakiejś ważnej mowy, przeczuć i zaklęć, przepowiedni, udręczenia, jakiejś mądrości własnej, którą taił przed światem, i że chodzi w nim o mnie..."
Okolice strzelnicy w Krutli. 
Tekst Wiesław Myśliwski.

sobota, 5 kwietnia 2014

66 w siodle

Dziś, niebawem po godzinie 12:00 wyruszyła wycieczka rowerowa zorganizowana przez Gminny Ośrodek Kultury w Siedlcu. To już druga tego typu impreza w której przyszło mi uczestniczyć. Frekwencja dopisała, gdyż na start - przed Urząd Gminy w Siedlcu zjawiło się prawie 60 osób. Peleton wycieczkowy został podzielony na podgrupy - mi przyszło prowadzić czwartą. Po Reklinie, Tuchorzy, Ruchockim Młynie, na Rynku w Wolsztynie strzeliliśmy sobie powstańczą słit focie i pognaliśmy do Krutli, na strzelnicę myśliwską Koła Łowieckiego "Diana" w Wolsztynie, gdzie czekało rozpalone ognisko i te wszystkie smaczności, które do ogniska pasują jak ulał. Dalej przez Obrę i Jażyniec dotarliśmy do startu, który jednocześnie był metą. Nie dla wszystkich. Mi pozostało jeszcze co nieco. Do zobaczenia następnym razem.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Krutlańsko


Kierując się z Wolsztyna drogą nr 315, która prowadzi docelowo do nadodrzańskiej Nowej Soli, mija się bliską memu sercu (ach, och, kto i co nie jest bliski mej koszuli, no?) wieś Niałek Wielki, następnie tak zwane "Zimne Kąty", po czym następuje terytorium krutlańskie, czyli sioła Krutla, tam gdzie praktycznie jeden dom ostał co wcale nie oznacza końca świata. W kierunku zachodnim odchodzi najpierw asfaltówka, która do jednej firmy prowadzi a wcześniej zawija na strzelnicę i zmieniając się w polówkę prowadzi do. Gdzie kto chce. 
Z tamtego rejonu klon z dębem, droga od trzystapiętnastki i trzystapiętnaska z zabudowaniami Krutli oraz oziminą.