niedziela, 21 grudnia 2014

Trening umysłu

o wyczuwalnej atmosferze narastania świątecznego, nie na ulicach miast i nie w trotuarach marketów rzecz jasna, bój się Boga, a raczej tych ludzi co szarżują liczne sprzedawiska, ale o tej atmosferze ukrytej pomiędzy liśćmi krojonymi kapusty, i miejscami, w których osiem niedziel temu, rwało się borowikowate w kosze przestronne i o tym w końcu, że z tak zwanym bananem na ustach uderzało się rytmicznie, tym razem  stopami, o te mchy rosnące na wydmach parabolicznych, którymi dzisiaj się podążało by głowę poukładać żłóbkowo
 

sobota, 20 grudnia 2014

Łeb urywa

Tak zwana stara przystań nad Jeziorem Berzyńskim w Wolsztynie. Gdy byłem tutaj ostatni raz, też mi nie urwało. Mam nadzieję, że i jutro, na Brajcach będzie podobnie.
 

piątek, 19 grudnia 2014

zabałwankuj mnie

Wolsztyn - z "Koziego Rynuk" w ulicę Polną. Świątecznie pomału...

czwartek, 18 grudnia 2014

Wolsztynówki - chwilówki: dorabianie makijaży

Wolsztyn, ulica 5 Stycznia nr 2 i 3 od lewej. Zima nadal w odwodzie.

środa, 17 grudnia 2014

end of de łorld

to koniec świata
koniec snów
koniec nadziei
ale pomimo to wierzymy
że

Wolsztyn, ulica 5 Stycznia a Poniatowskiego.

wtorek, 16 grudnia 2014

Panienka z okienka, czyli jak my z Michałem wiosny wypatrywali

Ulica 5 Stycznia w Wolsztynie od Dworcowej i średnio długie cienie.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Ssie czy dmie (część druga)

Wolsztyn, ulica Garbarska

niedziela, 14 grudnia 2014

Droga do Dino

Zimy ni ma. Absolutny szał. Grudzień w połowie a tu na plusie z siedem lub nie. Idę do sklepu Dino, po. Jeden kilometr mam od domu. Po drodze mijam lokomotywę. Kominową chmielarnię. W plecaku aparat ale komórkuję. Chcę nastrój wydobyć i dmuchanie z rury. A zimy ni ma, na kolorowych zboczach snu...
Wolsztyn, ul. Wschowska.

sobota, 13 grudnia 2014

którą, którą

W poszukiwaniu adamowskiej choinki.

piątek, 12 grudnia 2014

Aleksandra nadchodzi

i prostować będzie włosy wierzb rosnących na wolsztyńskim blokowisku, przy ulicy Żeromskiego.

czwartek, 11 grudnia 2014

our shangri-la

"...to jest całe niebo, które mamy, właśnie tutaj, gdzie jesteśmy..."
Wolsztyn miasto. Ulica Żeromskiego, nr 15.

środa, 10 grudnia 2014

Z rozmów męsko-męskich: (część dwudziesta-piąta)

- tato, a kiedy przyjdzie ten królik?
- królik?
- no, co przyniesie prezenty
- to nie królik tylko zając synku,
- a no, no, pomyliłem się - to kiedy ubierzemy choinkę...?
Wolsztyn, ulica Garbarska i Komorowska.


wtorek, 9 grudnia 2014

Osiedlowe kozy

Dziś z ulic Konopnickiej i Żeromskiego w Wolsztynie, przedpołudniową porą. Na koniec załapał się jeden cap.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Rożkodąb

Dąb Rożka w wolsztyńskim parku, niedawno został ogrodzony. Oby lepiej mu się rosło za tym płotem.
Przy okazji pozdrawiam Pana Wiesława Stępyrę. To taki ukłon na jutrzejsze imieniny.

niedziela, 7 grudnia 2014

Odbijamy światło dnia

...Naszej przestrzeni nic już nie zmieni,
chociaż drżymy jak listki na wietrze,
naszej przestrzeni nic już nie zmieni,
tylko my w nas zmieniamy na lepsze...


Tekst: Iwona Loranc 
Pierwszy z lewej Edward Tomiński. Mój cioteczny dziadek.

sobota, 6 grudnia 2014

Lisoinka

Dziś, rozpalono na wolsztyńskim rynku choinkę-lisinkę. W tych samych kolorach, barwach i anturażach co w poprzednich latach, ale.  Szef miasta w natłoku nie ogarnął pewnie wszystkiego i trzeba to zrozumieć. Bardzo mało czasu miał po drastycznych wyborach. Dla niektórych. Nie dla siebie oczywiście. Bardzo pokoleniowo-pokoleniowa zmiana się uwidoczniła na Ryneczku. Nie ma się czemu dziwić. Oj nie ma!!! 
W wolsztyńską witrynę sklepowo-rynkową spojrzałem dzisiejszego wieczora, starając się ujrzeć nowe. Bo nowe idzie, dziadzie, idzie nowe...
Wolsztyn, Rynek z odbiciem witrynowym w choinkę.

piątek, 5 grudnia 2014

Wolsztynówki - chwilówki: tylko nie narzekaj


Wolsztyn, ulica Dworcowa w 5 Stycznia.

czwartek, 4 grudnia 2014

Wolsztynówki-chwilówki:kościelnie

pod wezwaniem jestem
własnym
rzecznym
zawsze upięty
kociościeżko-wniebowzięty
Wolsztyn, kościół p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego w Wolsztynie. Amen.


środa, 3 grudnia 2014

Ciocia Aniela

Aniela z Reymannów, rocznik 1898, urodzona w Kiełpinach, siostra mojej babci, czyli babcia cioteczna. Pamiętam ją doskonale, jak przyjeżdżała w odwiedziny z Siedlca, na Bielnik. Obok, jej córka Marianna Lehmann (tak myślę). Ciocia Aniela zmarła w 1993 roku.
Fotografia po 1922 roku.

wtorek, 2 grudnia 2014

Pozostało posprzątać po porażce

Wolsztyn, promenada.