piątek, 24 kwietnia 2015

Oddałbym jajo, że za małe

Gęgawy nad Jeziorem Wolsztyńskim w...Wolsztynie.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Wolsztyn maluje: kogut-tata

środa, 22 kwietnia 2015

Anioły na poddaszu płaczą

noc się wpatruje wciąż w twoje oczy
światła w nich tyle co gwiazdy napłaczą
świat ma się całkiem ku jesieni
na pamięć biegnie swoją trasą

ktoś kamień rzuca w twoją stronę
szybę wybija na poddaszu
i zimno nawet pod poduszką
anioły na poddaszu straszą

co widzisz jeszcze patrząc bezszelestnie?
czy niebo mruga znów w twoją stronę?
nie ma sygnałów z wielkiej ciszy
a może wszystko już skończone

a może my tutaj całkiem zapomnieni
na ziemi naszej co kaprysem nieba
u studni jak wiadro - dryfujemy
tam gdzie niczego już dawno nie ma?

Do wiersza Adama Ziemianina - wolsztyńska studnia

wtorek, 21 kwietnia 2015

‎Spotkanie z hedżhogiem

o wyjeździe rowerowym w niedzielne popołudnie z Jankiem do cebulki, szpinaku, sałaty, rzodkiewek i tych innych smakołyków w miejsce, gdzie dla nas przeuroczo rosną, a po ich zroszeniu wodą wiosenną, powrocie, i przystanku wspinaczkowym w parku linowym, gdzie dziecku zachciało się pić i o tym, że sięgnęło się do podręcznego plecaka, którego zaniedługo wyrzucę, gdyż pęka w szwach i nie znalazło się butelki cytryna-malina i zadzwonieniu w mojej głowie niekościelnego dzwona w tym nachyleniu, nad znalezieniem napoju, że go nie ma w plecaku, którego niebawem wyrzucę, że raczej na pewno zostawiło się włączony grzejnik elektryczny, który nie powinien być włączony w tamtym miejscu, wśród rzep, słoneczników, pod naszą nieobecność, przez dłuższy czas, i powiedzeniu tego Jankowi, powiedzeniu, że trzeba wrócić, na co usłyszałem - zróbmy to szybko - a licznik w jego zielonym wybił sześćtrzydzieści i by po wszystkim, po odłączeniu wtyczki od kabla i zabraniu butelki cytryna-malina z ławki pojechać najkrótszą ze znanych dróg do naszego zamku i o tym, że jadąc tamtędy, tą drogą, napotkało się hedżhoga, i nie był to ten, którego jakiś czas temu uratowało się życie, polewając jego nos wodą w upale potwornym, nie był to ten, tamten był inny...  

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Nowe Tłoki - staw Pod Wierzbami

o tym, że koło tych wierzb się czasami biegnie...

niedziela, 19 kwietnia 2015

Wolsztynówki - chwilówki: niedźwiedź goniący łasicę

Niebo nad ulicą Garbarską w Wolsztynie.

sobota, 18 kwietnia 2015

I Bieg Przełajowy "Republiki Świętno".

Bieg miał bardzo szczytny cel i jego zorganizowanie przyniosło wymierny skutek. O to chodziło....
Robert dziękuję za numerek.

piątek, 17 kwietnia 2015

Poznańska - gaska (od Parku)

Dziś druga część - gaska prowadząca z ulicy Poznańskiej w Wolsztynie, do Parku, tylko w odwrotnym kierunku niż wczoraj.
W tym miejscu, kiedyś, jeden rzucił we mnie butelką po winie, która lecąc świsnęła mi obok lewego ucha rozbijając się, przed przednim kołem roweru. Już nigdy więcej od tamtego czasu, ten jeden nie rzucał w moim kierunku butelką po winie. Nie rzucał też innymi przedmiotami.
Tą bramą wychodziło się z kina.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Poznańka - gaska

Gaska "Psie Gówienko", potocznie nazywana tak, przez zaprzyjaźnionych mieszkańców ulicy Poznańskiej w Wolsztynie, gościła już na tym blogu kilkakrotnie.
Dziś jest przebudowywana w ramach akcji "usuwajmy wszystko to co było, niech będzie po nowemu i ładnemu i mojemu". 
Na samą inicjatywę się nie gniewam, ciekawym jestem tylko, czy po upiększeniu tego miejsca (ba!) całej arterii poznańsko-parkowej, nazwa duktu zmieni się, wśród zaprzyjaźnionych mieszkańcach ulicy Poznańskiej w Wolsztynie.


środa, 15 kwietnia 2015

Wolsztyński Marsz Katyński (część czwarta)

11 kwietnia 2015 roku. 
Wolsztyn. 
75 lat temu, żołnierz radzieckiej policji politycznej NKWD, strzałem w tył głowy, zamordował mojego stryjecznego dziadka Edwarda Tomińskiego.
Edziu...
Publikując prawie pięć lat temu post, pt.: "Wolsztyński Katyń", nie mieściło mi się w głowie, że dojedzie do takiego Wydarzenia. Zwróciłem wówczas uwagę, na trwającą wojnę polsko-polską. Dziś, od tamtego czasu nie zmieniło się nic. No, oprócz tego, że obok wojny samych polaczków, niechybnie na Polską zawisła chmura wojny z Rosją...

Wszystkim, którzy przyczynili się do historyczno-przestrzegającej celebry Marszu zwanego Katyńskim, składam serdeczne podziękowania.