środa, 6 grudnia 2017

I'm beginning to begin to see the end

Zaczynam zaczynać widzieć koniec.
Park Wolsztyn...

środa, 29 listopada 2017

Wyrwidąb


wtorek, 28 listopada 2017

koniec sezonu

nie ma czasu żeby zaczynać od zera
palenisko już wygaszone
żar rozrzucony na ugorze
zapach 
i smak
zawisły na haku 
zardzewiałym
ze smutku

niedziela, 26 listopada 2017

o szukaniu

o szukaniu piękna
pomiędzy rankiem
i bajką na dobranoc 
a czas
płynie

znajduje co chce

sobota, 25 listopada 2017

Prezent

"Mówisz mi że cisza
bliższa jest uspokojenia niż wiersze
ale jeśli w prezencie
dam ci ciszę
(bo ja znam ciszę)
powiesz:
To nie jest cisza
to nowy wiersz
i oddasz mi ją z powrotem"
Tekst Leonard Cohen w tłumaczeniu Macieja Karpińskiego.
Dziś nawet padało do południa.

piątek, 24 listopada 2017

Przedpołudnie minęło szybko

Wolsztyn, Park.

czwartek, 23 listopada 2017

A co tam na działce (część czwarta)

"Sposób, w jaki cokolwiek się wydarza, nie ma najmniejszego znaczenia".

środa, 15 listopada 2017

Wolsztynówki - chwilówki: time

...miałeś swój czas, miałeś moc - musisz jeszcze mieć, swoją najlepszą godzinę...

poniedziałek, 13 listopada 2017

V Wolsztyński Bieg Niepodległości

W cieniu szumnych haseł i kontrowersyjnych transparentów, ale za to w radosnej atmosferze biegających i kibicujących, tutejszych i przyjezdnych, w otoczeniu 123 metrowej flagi narodowej z którą na start przybyli uczniowie wraz z dyrektorem wolsztyńskiej SP nr 3 - 11 listopada br., w Wolsztynie o godzinie 11:11, na dystansie 11 kilometrów (i być może 111 metrów), już po raz piąty wystartował Bieg Niepodległości wiodący swoją krosową trasą dookoła Jeziora Wolsztyńskiego.
Organizatorem biegu, który ukończyło 426 osób (133 kobiety i 293 mężczyzn), było Stowarzyszenie Kultury Fizycznej - Wolsztyński Klub Biegowy. 
Osobiście dystans ten pokonałem w czasie 56:04, zajmując w klasyfikacji generalnej 127 miejsce (33 miejsce w swojej kategorii wiekowej).
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dziękuję WKB i "Wasz Dzień" za niektóre fotki.

wtorek, 7 listopada 2017

z wierszy o jesieni mam kilka


z wierszy o jesieni mam kilka
każdy o innej
przykryte rdzawymi liśćmi
zasuszone oddechem wspomnień
o zapachu starych gazet
co w szufladzie czekają
na deszcz
łzy
i koniec