środa, 16 sierpnia 2017

Kunegunda i Chojnik

To prawda, ale z Kunegundą nie mogę sobie poradzić, odkąd wróciłem z Zachełmia w Karkonoszach a konkretnie z Wiśniowego Sadu. Chodzi nie tylko za mną ale i za Jankiem a już o Fiolce nie wspomnę. Ta, z uśmiechem na twarzy krzyczy: przestańcie!!! Po czym sama śpiewa: Kune-kune-gunda, Kunegunda...nawet myjąc zęby.
No cóż. Z kim przestajesz takim się stajesz. No ale jak tu nie "kunegundować", kiedy to co wieczór, będąc we wspomnianym Wiśniowym Sadzie, rozbrzmiewała nam do snu ta "Szyszakowa" pieśń...
Co prawda, kiedy byłem już w Zamku Chojnik, Kunegundy nie spotkałem, ale na pewno widziałem to co ona, stojąca na wieży i czekająca na swojego wybrańca. Z Kunegundy bowiem kiedyś zakpił rycerz, wypełniając jej widzimisię, a po tym ćpnąwszy do jej stóp swoją rękawicę na znak pogardy, pojechał tam skąd przybył, ku sromocie kasztelanki, która urażona rzuciła się w Piekielną Dolinę.   
Rozumiem postępowanie rycerza, który pewnikiem nigdy nie wrócił nawet w pobliże Zamku Chojnik. W karkonoskiej legendzie nic się nie mówi, by po wykonaniu zadania wszedł on na wieżę zamczyska i choć ot tak, dla rozluźnienia łydek, rozejrzał się po okolicy. 
Ja to zrobiłem, dlatego...Kunegunda, Kunegunda...

sobota, 12 sierpnia 2017

W Zamku Chojnik

Gdy 31 lipca br., po niespełna godzinnym marszu z Zachełmia, usiadłem na dziedzińcu ruin Zamku Chojnik w Karkonoszach, wybudowanym 653 lata temu (pierwsza wzmianka), na wierzchołku góry Chojnik (627 metrów n.m.p.), zacząłem podśpiewywać sobie pod nosem piosenkę lokalnego zespołu Szyszak: "Wśród karkonoskich leśnych wzgórz, gdzie nas nie było wieki już...Pod Lipami, Pod Lipami...". 
Pomyślałem, że w miejsce to, oprócz całej historii zamku i okolic wpisana jest i muzyka; przecież kiedyś grano i śpiewano niezgorzej niż dziś, muzyka musiała tutaj przygrywać, a teraz ja...
Nie sposób, stojąc już na wieży zamkowej, było także nie zadać sobie pytania: dlaczego? Dlaczego ktoś kiedyś pobudował w takim miejscu zamek? Czy nie był przez przypadek szalony? Nie wiem, ale miejsce jest bardzo niedostępne, a co dopiero kiedyś? 
Rozglądając się tak wokoło, spoglądając na pobliską górę Żar, Rudzianki, Chełm, Studnik czy Kucznik, dopadło mnie jednak olśnienie. No tak! To przecież jasne! To wszystko dla tych widoków!!!
A widoki z Zamku Chojnik są doprawdy niebywałe...:"...a ty idź, idź, idź, i nie zatrzymuj się..."