Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 lutego 2024

ja znam przykłady, że trwa to już 8 lat


 

sobota, 30 grudnia 2023

"Likwidatorzy działają jak sekta. Wydają rozkazy"

się "bojom"...


niedziela, 18 listopada 2018

miasteczko

"...Dochodziłem powoli do miasteczka, tak się martwiąc o kraj mój ciągle i ciągle biczowany, jakby jakieś przekleństwo nieludzkie prowadziło go od żałoby do żałoby..."

środa, 11 lipca 2018

Grochowice bicykle


sobota, 25 listopada 2017

Prezent

"Mówisz mi że cisza
bliższa jest uspokojenia niż wiersze
ale jeśli w prezencie
dam ci ciszę
(bo ja znam ciszę)
powiesz:
To nie jest cisza
to nowy wiersz
i oddasz mi ją z powrotem"
Tekst Leonard Cohen w tłumaczeniu Macieja Karpińskiego.
Dziś nawet padało do południa.

piątek, 24 listopada 2017

Przedpołudnie minęło szybko

Wolsztyn, Park.

poniedziałek, 9 października 2017

Orkan Ksawery - after

Przeszedł i poszedł, zostawiając po sobie zniszczenia mniejsze lub większe. W Wolsztynie ucierpiała przyroda, tak jak w 2015 czy 2010...

środa, 9 sierpnia 2017

Droga na Zamek Chojnik

Wyjeżdżając w dniu 31 lipca br., do Zachełmia w Karkonoszach, planowałem trzymać się ściśle określonego wcześniej planu, gdyż jak mawiał mój niezapomniany "mistrz zawodu" - Wiesiu Malowany - planowanie to rzecz najważniejsza. 
Dziś, kiedy emocje powoli opadają (niestety, ale tak już jest), muszę stwierdzić, że w dziewięćdziesięciu procentach plan udało się zrealizować. 
A zakładał on:
- trafić do Wiśniowego Sadu bez większych komplikacji (oprócz tego jednego wjazdu komuś na podwórko, ale to się nie liczy),
- szlakiem zielonym dotrzeć do ruin Zamku Książęcego Chojnik (i wrócić),
- okiełznać Cieplice,
- zdobyć Śnieżkę,
- zdobyć Szrenicę  (no tutaj jak się okazało były hocki-klocki),
- zauroczyć się ze Słoneczników,
- zobaczyć Norwegię w Karpaczu, czyli Kościół Górski Naszego Zbawiciela, zwany Wangiem,
- "zaliczyć" 50. Ogólnopolską Turystyczną Giełdę Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porębie,
- pobiegać po Zachełmiach, Podgórzynach i innych Przesiekach,
- zapoznać się z pobliżem Wiśniowego Sadu w celach przyszłych.
Dziś, fotograficznie droga na Chojnik, zgodnie z założeniem zielonym szlakiem na którym byliśmy już po godzinie jedenastej. Początkowo zeszliśmy do Przesieki nad potok Czerwień lewy dopływ potoku Podgórna, z kabanosem i szprotawską bułą w ręce, by potem przez Przełęcz Ludomira Różyckiego, Żelazny Mostek z przepływającym Choińcem, i Drogą Kunegundy dotrzeć do celu.
Z tymi emocjami to żartowałem, nie opadają...zaczarowana kraina...