środa, 5 czerwca 2013

Koliflałer

Stało się.
Koliflałer jest de best.
Włodek - dzięki za fachową obsługę. 
Na test wybrałem dookolno-jeziorową ścieżkę podeszczową. 
Od wjazdu w Park, poprzez sesję zdjęciową, wejście na czwarte piętro i wypicie piwa Żubr 550 ml minęła godzina, trzydzieści osiem minut i osiem sekund.

8 pisz śmiało:

ewjadaba pisze...

extra, teraz tylko musisz pogodę zamówić, albo większe błotniki na lato kupić :P

anjax pisze...

rower - najlepszy przyjaciel człowieka, zaraz po psie ;) szkoda tylko, że pogoda mało rowerowa

Stanisław pisze...

Jako test nowego roweru, to wynik jest super. Ale czy warto się ścigać z czasem, gdy obcuje się z
pięknem przyrody Szlaku Żurawiego
i żubrami? Watpię.

chalupczok pisze...

Staszek! Oczywiście masz rację! Źle odczytałeś moje słowa, ale nie mogłem napisać, że ta godzina trzydzieściosiemminut i osiem sekund minęła od jednego spotkanego żubra do drugiego. Nie mogłem tak przecież napisać...:))))))

jaśminka pisze...

Ładniutki;)

chalupczok pisze...

yes yes yes !

Marcin Łysiak pisze...

SUPER:) Sprzęt wygląda dziarsko!
Teraz żadna droga nie straszna:)

chalupczok pisze...

Marcin - masz rację !!!