sobota, 18 stycznia 2014

Zimno mi w stopy będzie

Zamysł był taki by przekręcić koliflałerem czterdzieści kilometrów w tak niezwanej ale przezwanej przeze mnie pętli zaborowskiej, gdyż w Zaborowie przedprzemęckim, miało nastąpić zawracanie, by po drugie dotrzeć w porę i na czas na smażenie placków ziemniaczanych a po trzecie, by co pięć kilometrów fotografować w cztery strony świata. Nie wszystko się udało.
Kilometr piąty - przed Starą Dąbrową.
W kierunku Komorowa i dalej Wolsztyna,
w kierunku Starej Dąbrowy.
Kilometr dziesiąty - wieś Błocko.
Do Błocka, na tak zwanej Drodze Zaborowskiej,
w kierunku przeciwnym, czyli do Obrzańskiego Kanału Północnego i Zwierzyńca, położonego na prawo.
Kilometr piętnasty - pomiędzy Obrzańskim Kanałem Środkowym a tak zwaną Kopanicą przed Przemętem.
Droga do Błocka,
w pole...
i jeszcze raz...
Kilometr dwudziesty przypadł na wieś Perkowo i figurę Jezusa, dlatego tutaj sobie zapalę ognisko.


7 pisz śmiało:

Marcin Łysiak pisze...

Fajna niedzielna wycieczka. Ładne zdjęcia alei drzew. Pozdrawiam.

Kubaplay pisze...

lubie placki!

chalupczok pisze...

Plince {plinze} z kleksem śmietany kwaśnej i solą są okej...
W moim wykonaniu ;-)

Kubaplay pisze...

czy to zaproszenie? czy pokuszenie? :)

chalupczok pisze...

Zaproszenie.
Zapraszam.
:-)
Daj tylko znać kiedy.

chalupczok pisze...

Marcin - wygib był wczoraj, czyli w sobotę słoneczną ale i tak dzięki i pozdrawiam.

Kubaplay pisze...

kusisz Panie Marcinie, kusisz... pytanie co zabrać na wejście ;)