sobota, 14 grudnia 2013

Tato, tato, sprawa się rypła (po premierze)

Wczorajszo-dzisiejsza noc była długa a i gadająca. Podobnoż (bo sam siebie nie słyszałem), "Kadelowej chałupy" wciąż wzywałem a Janek (syn mój najmłodszy - bo mam jeszcze jednego, pierworodnego), na moje gadanie odpowiadał: "graj tato graj". 
Nie mi oceniać to co się wydarzyło wczoraj wieczorem, nie mi, chociaż jeśli napiszę, że jestem zadowolony ze swojego amatorstwa, to nie skłamię. Jestem zadowolony i pełen uśmiechu, który przyszedł z ostatnimi słowami wypowiedzianymi przez Ludwika Placka.
Dziękuję wszystkim za obecność, za trwanie przy mnie i wiarę, za wyrozumiałość, za słowa otuchy i zrozumienie. 
Kilka cytatów z internetowych gowiedzi...
"Wolsztyn. Sukces premiery teatru",
"Spektakl zakończył się gromkimi brawami, a więc i sukcesem",
"Na scenie pojawili się sami amatorzy, jednak poradzili sobie doskonale",
"Wolsztyn. Premiera "Tato, tato sprawa się rypła" przygotowana została przez wolsztyński Teatr Fokus. Dla jego aktorów było to nie lada wyzwanie, któremu sprostali",
"Jesteście rewelacyjni",
"Tato, tato! Spektakl rewelacja",
"było mega"...,
Jedno jest pewne. Chalupczok nie powiedział ostatniego słowa...  
"Nojlepij, to im usy gliną pozatykać...
Tato, mam kawołek w som roz...
a wiela ich tam było...
cheba ci się bedzie widzioł...
Mamo, mamo chołpa się poli
sirpa ni mo, kosy ni mo...
albo nie, nie nie...Józek przynieś mi tego bucka....
Martwię się tylko o Kowala i Ignaca. 

Zdjęcia autorstwa Mariusza Brychcego, wykonane na prapremierze w dniu 12 rudnia 2013 roku, przysposobione przeze mnie na biało czarno by. No właśnie. 
By. Dzięki jeszcze raz.

5 pisz śmiało:

ewjadaba pisze...

Mów i czuj Chalupczoku mężnie. Jestem dumny, że przychyliłeś się do prośby starego druha i zaszczyciłeś Pokutę swoją obecnością. Ja Ci powiem, że to był dzień, który na długo zapamiętam.

Marta pisze...

Rewelacja! Jesteśmy z Arkiem pod wrażeniem i czekamy na kolejne spektakle :-)

Stanisław pisze...

Przede wszystkim chciałem Ci pogratulować sukcesu na nowej niwie artystycznej. Dotychczas bloger, poeta, fotografik, muzyk, koliflałerzysta, miłośnik przyrody
oraz lokalnej historii.Teraz jeszcze aktor.Ciekaw jestem czym jeszcze w przyszłości zaskoczysz. Kiedy Ty masz na to czas? Zazdroszczę Ci też tego że teraz laski nie dadzą Ci spokoju. Bo jakby nie było aktorzy a zwłasz-cza Ci od głównych ról zawsze mają branie.

chalupczok pisze...

jadabaew - nie trzeba nic mówić, mam to samo.
Marta - cieszę się niezmiernie, cieszę, myślę, że będziemy mieli okazję jeszcze o tym porozmawiać...dziękuję.
Staszek - aleś mi tu namaślanił...no nie wiem...jeśli chodzi o mnie i głębokość mojego przebywania pod wodą, to pozwól, że napiszę iż na głębokości na której obecnie przebywam nie docierają żadne, ale to żadne zanęty.
I nigdy nie dotrą, żeby było jasne na wieki wieków.

Stanisław pisze...

To tylko żarty. Innej odpowiedzi się nie spodziewałem. Tak trzymaj.