niedziela, 6 stycznia 2013

Trzy kropki - Nowy Młyn

O tym, że ilekroć się przebywa w tym miejscu w tej okolicy, bez względu na porę roku, bez patrzenia na opady lub ich brak, słoneczność lub chmurność i w końcu porę dnia - poranek, dzień czy noc, zatem ile razy się w tym miejscu jest na krócej lub dłużej, w konkretnym celu lub całkowitym bezcelu, to zawsze się jest radosnym, to znaczy nie, że radosnym tutaj w to miejsce się przybywa, ale, że będąc w nim, obcując, radosnym się staję i myśli się zawsze, że w tych okolicach mogłoby się zamieszkać, zapuścić korzenie na amen, bo (...).
Sioło Nowy Młyn, koło Wolsztyna.

4 pisz śmiało:

A. pisze...

Radość to szczęście-czegóż szukać więcej...?:)

chalupczok pisze...

To prawda :)

Mariusz Kalisz pisze...

Byłem tam w sobotę szukajęc śladów przeszłości. Stary Młyn potem Nowy Młyn i na koniec Ruchocki Młyn.
To dzięki tym młynom i temu naszemu(za torami)Wolsztyn tk się rozwijał ;)

chalupczok pisze...

Prawda, prawda. Te tereny oddychają historią i wiele mogłyby powiedzieć. A znalazłeś coś? Może kiedyś wybiorę się z Wami ;)
Pozdrawiam.