poniedziałek, 6 września 2010

Balonowa para

3 września w końcu pojawiły się razem na wolsztyńskim niebie.
 Jeden nawet (czerwony) chciał pikować na mój balkon.
Przez otwarte okno balkonowe, ujrzałem najpierw cień, potem usłyszałem szumohuk odpalanego palnika. Co słyszałem zaraz po tym, gdy "Potwora" dostrzegł Jaś, trudno mi opisać. Stwierdzam, że słownik polski jest bardzo ubogi...
Panowie zaś balonowcy, radośnie pokiwali rączkami i tyle ich było.

6 pisz śmiało:

anjax pisze...

to musisz Jasiowi zafundować przelot takim balonem żeby mógł się przekonać że nie taki potwór straszny;)
PS. dziękuję za Lennona z poprzedniego postu ;):*

cristina pisze...

Beautiful colors !

Cri

Robert pisze...

Ale przynajmniej fotki udane. Zwłaszcza druga fota jest fajna. Ładny ten czerwony balon.

Ty pisze...

Che bel cielo da fotografare!

Marcin pisze...

Ten czerwony super jest!

faye pisze...

beautiful... love the hot air balloons