sobota, 26 października 2013

Martarecka yerba

Matero i bombilla. 
Cholernie wdzięcznościami dziękuję.
Wolsztyn pije yerbę...

3 pisz śmiało:

Radek pisze...

Też myślałem o tym napoju, że zdrowotny i w ogóle. Ale jak więcej poczytałem, to mi przeszło :) I tradycyjnie - kawka, herbatka :) Pozdrowionka :)

Jenny Dress pisze...

Mój brat pije litrami tą herbatkę:-) A moje miejsce ze zdjęć to chyba swojskie nasze wspólne klimaty. To nie tajemnica, w etykietach jest :-) Oczywiście Sława i jej okolice. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny. Ciekawie tu u Ciebie :-

chalupczok pisze...

Radek - może drugie podejście. Polecam.
Jenny - jestem już w domu. Faktycznie nasze klimaty...tym bardziej, że tegoroczne wydarzenie z okolic Sławy, cały czas przoduje w mym rankingu wydarzeń najważnieszych...tak...