piątek, 8 lutego 2013

Balonowa Fiesta - Wolsztyn Cup 2013

Start nastąpił o godzinie 15:50 z pola pomiędzy Wolsztynem a Powodowem. W pierwszej tego typu imprezie, na Ziemi Wolsztyńskiej wzięło udział 8 balonów na zapowiadanych 10. To i tak dobrze. 
Pierwszą konkurencją jaką zawodnicy mieli do wykonania, było zrzucenie markera jak najbliżej wyznaczonego punktu (naprzeciw firmy JMK). Konkurencja nie poszła za dobrze, nikt mnie niczym nie trafił. Piloci rozstawionych bardziej na południe dwóch wolsztyńskich balonów, chcieli przechytrzyć rywali, jednak bezskutecznie. Z trzema sędziami zawodów spędziłem w oziminie dobrą godzinę.
SP BIS
Balony pofrunęły na wschód, gdzie w rejonie basenu miejskiego, znajdowało się miejsce drugiej konkurencji, podobnej do wcześniejszej. Tam też, około 17:20 odbył się wieczorny pokaz, który zebrał całkiem sporo mieszkańców.
 A potem. Potem to było: tato, tato sprawa się rypła.

7 pisz śmiało:

Marta pisze...

Dzisiaj rano przy śniadaniu troszkę się zdziwiłam kiedy zobaczyłam kosz w moim oknie kuchennym. Nie wiedziałam czy mam im szykować miejsce do lądowania ...

anjax pisze...

byłam wczoraj, ale widziałam je tylko w powietrzu, nie doczekałam się lądowania przy basenie, za mało cierpliwości, za mało;)

ewjadaba pisze...

Na szczęście żaden balon się nie rypnął :) Ucyz sie ?

chalupczok pisze...

uce, uce :DDDDDDDD

Moja działka pisze...

No nie miałem jeszcze takiego szczęścia żeby nade mną latały balony ale przelatywały blisko,kiedyś chciałem się przelecieć balonem jak byłem w sanatorium w Nałęczowie ale nie udało się a może tobie się udało, pozdrawiam.

chalupczok pisze...

Leciałem, leciałem :)
http://wolsztyn.blogspot.com/2012/05/w-niebo-wziety-czesc-filmowa.html

Ela po prostu... pisze...

ojjj! cudne to pierwsze... reszta też ekstra :)
Pozdrawiam. Ela K.