poniedziałek, 10 października 2011

Nocna jazda pociągiem

"Byłem w pociągu. Jechałem nim, bo nie miałem gdzie się podziać, a nie dlatego, żebym miał jakieś załatwienie w innej miejscowości czy że dostałem list, że mnie tam ktoś oczekuje z gościnnością, z wakacjami: jakaś dusza. Jeszcze nikt mnie nie odkrył.
Kupiłem w kasie peronówkę, żeby się dostać na perony, bo nie opłaciło mi się za parę groszy szukać innych możliwości czy też wejść na perony od tyłu, okrążając stację dworcową. Bo było tam przejście. Dwa żelazne pręty były wygięte od siebie. Rano ludzie przechodzili tamtędy, żeby zdążyć na pociąg robotniczy. Sam przez tamtą dziurę przeszedłem, kiedy wysiadałem, kilka dni temu, w tym mieście pierwszy raz. 
Jechałem też bez biletu i nie musiałem wcale wysiadać, bo nie podpadłem nic u konduktora i mogłem jechać dalej. Do rana było niedaleko...i mogłem dojechać gdzieś...W pociągu był tłok, a ja cały czas tak mówię, jakbym był sam w pociągu. A bym wolał nie być sam w pociągu. Nie dlatego, żeby było mi smutno i pusto samemu. O, nie. Absolutnie. Na pewno nie. 
Ja się czuję bardzo bezpiecznie, jak jestem sam. Najwięcej. Bardzo mi jest dobrze ze sobą samemu. Ja od razu powiem temu, który mnie odkryje, żeby się na mnie nie gniewał, jak sobie będę odchodził trochę co jakiś czas. Ale chciałem powiedzieć, że wolałbym nie być sam w pociągu, bo konduktor by mnie od razu przyuważył i o bilet zahaczył. A tak, w tłoku, można go długo filować.
I ciepło jest w tłoku...przez tę bliskość obecności. Jeden drugiego ogrzewa, oddychając. Chociaż może gdyby wiedzieli, że robią sobie dobrze, toby woleli już wcale nie oddychać, gdyby było można, ale tak nie można jednak, więc mogliby najwyżej powietrzem lodowym oddychać. Z tych swoich pokładów lodowych...".

Dworzec Kolejowy w Wolsztynie.

8 pisz śmiało:

bellaisabella pisze...

Z czego to "cytat"?Pięknie napisane;przypomina mi prozę Myśliwskiego:)A i zdjęcia też piękne.

Anonimowy pisze...

Wyręczę Cię Marcinie i odpowiem na powyższe pytanie, bo bliski jest mi bardzo tekst, o którym mowa. Bellaisabello, piekne zdjęcia opatrzone są fragmentami opowiadania "Nocna jazda pociągiem" Edwarda Stachury. Pozdrawiam :)

K-aha pisze...

Też mi się to z Myśliwskim kojarzy !
No właśnie, czyje to ?

chalupczok pisze...

Jestem dumny z tego, że odpowiedzi i to prawidłowe padają od czytelników. Dziękuję!
Dodam tylko, że "Nocna jazda pociągiem", pochodzi z opowiadania "Jeden dzień" z 1962, które obok "Falując na wietrze" z 1966 roku, jest moim "nierozłączkiem".
Ale dość na tym, bo "jeszcze mnie ktoś odkryje".

Marcin pisze...

Lubię łazić sam, lubię pociągi, ale do dworców to ja się długo nie przekonam. Że sobie pozwolę odnieść się bezpośrednio do zawartości tekstu w tekście.

bellaisabella pisze...

Anonimowy:dziękuję za :"naprowadzenie" i również pozdrawiam:)ps.I wcale nie taki anonimowy:))

chalupczok pisze...

Czy ja o czymś nie wiem ?????

Tojav pisze...

Ciekawy kolejowy fotoreportaż.