czwartek, 11 sierpnia 2011

Gdzie byliście o tej porze?

Ej królewiczu! Ejże ty! Królewno! Posłuchajcie mnie uważnie! Obydwoje! Wytężcie swoje zmysły. Nastroszcie uszy! Przymknijcie usta na cyk zegara. Na długość oddechu...
Gdzie wy byliście, gdy niebo zmieniło się w piekło a piekło w jeszcze większą piekielną noc? Gdzie byłeś królewiczu o tamtej porze? Czy szukałeś przyjaciół za niebieskim szkłem? Czy szukałeś zapomnienia w kokainowym podmuchu? Czy nabywałeś pewności u proteinowej siostry? Spacerując z pit bullem czy innym rottweilerem?
A ty królewno? Gdzie ty w ogóle wtedy byłaś? Królewicz wie gdzie był. Ja się pytałem o to jego. Nie wiem gdzie był. Dopytywałem się jego w miły sposób. Ale ty? Co mam myśleć o tobie? Co mam domniemywać? Czy królewicz okiełznał ciebie i wyssał ostatnie pokłady wolności...
Gdzie byłaś zatem królewno, gdy wiatr rósł z sekundy na sekundę? Gdy krople deszczu rosły z mikrometra na micentometr. Gdy słońce umarło za brunatną chmurą w mgnieniu moich rzęs. Gdzie wy w ogóle wszyscy byliście, gdy woda stojąca, lusterkowo gładka przemieniła się, zamieniła się jak cud kannejski w szalejącą bestię...
Ja nie mam żalu do ciebie i ciebie! I ciebie królewno! I do ciebie królewiczu najpiękniejszy. Nie mam. Nie czuję urazy do nikogo. Stojąc za pionową tablicą, która chroniła mój tułów i nogi powyżej kolan nie widziałem jakiegokolwiek człowieczeństwa w pobliżu. Żadnych dworskich, żołnierskich, swojskich, tutejszych czy zabłąkanych osób. Pomyślałem zatem (już w miejscu suchym i zupełnie bezpiecznym), że szkoda mi. Szkoda, że was tam nie było.
W tym miejscu  o tej porze...
Nadbrzeże Jeziora Wolsztyńskiego w Karpicu. Ósmego sierpnia roku pańskiego 2011 dopadła mnie tutaj burza. A raczej byłem świadkiem jej narodzin, czego każdemu życzę...

2 pisz śmiało:

Robert pisze...

Oj nie życz nikomu burzy, bo jeszcze jakiś "pierun" w kogoś "przypierdzieli". :D :)

chalupczok pisze...

a myślisz Robercie, że ja nie byłem po...po...jak walnęło tu i tam... Nie życzę nikomu krzywdy. Życzę burzy w mózgu. Jest przydatna od czasu do czasu.
Pozdrawiam.