czwartek, 2 sierpnia 2012

Poniatowskiego (część druga)

To zapewne tą drogą 28 lipca 1814 wieziono zwłoki księcia Józefa Poniatowskiego z Lipska do Warszawy, gdzie dotarły we wrześniu tego samego roku. Ciało tego marszałka Francji, Naczelnego Wodza Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego, ministra wojny i polskiego generała, złożono w podziemiach kościoła św. Krzyża w Warszawie a w trzy lata później w katedrze na Wawelu. W Wolsztynie, pamiętnej nocy wystawiono wartę honorową ułanów przed kościołem Farnym, gdzie wystawiono jego zwłoki. Postać niebagatelna, wpisująca się w czar Wolsztyna. Śmierć księcia (herbu Ciołek), aż do 2005 roku była okryta tajemnicą. Okazało się, że przypadkowo został ostrzelany i ostatecznie zabity przez sojuszników - Francuzów.
Na wysokości ulicy Granicznej.
Ciut dalej.
Na wysokości ulicy Bohaterów Bielnika i Niałeckiej.
Na wysokości "Bojownika" i "Kaukaskiej".
Na wysokości Liceum.
Na przejeździe kolejowym ulica Poniatowskiego kończy się zmieniając swoją nurtonazwę w 5 Stycznia na wprost i Dworcową w prawo.

1 pisz śmiało:

Tojav pisze...

Ulica ze swoją historią. Wtedy nie była aż tak ruchliwa, jak dziś.