piątek, 30 września 2011

Baloniarze-Dojcarze

Jeszcze latają...
SP-BDK
SP-BIK
Musiałem stanąć na taborecie, bo zaczęły mi zanikać nad wschodnio-południowym Gościeszynem, pomiędzy garbarskimi kominami.
Były dwa. Potem jeden w niebiosach. Przypuszczam, że ten w niebiosach popłynął w niebiosa a ten co zniknął to spadł. Chyba. Oby na cztery łapy. 
Do następnego razu.

10 pisz śmiało:

Grażyna ♥ pisze...

Ooo, ten jeden balonik uwieczniłam na zdjęciu... szkoda, że zauważyłam jak był już spory kawałek od mej chałupki.

chalupczok pisze...

Brawo za czujność. Od mojej chałupki (hahaha) balony latały całkiem blisko ;)

anjax pisze...

z tego co udało mi się zauważyć to nad Wolsztynem tudzież i Obrą lata jeszcze jeden balon, taki granatowo-zielony chyba nexbau. a za tydzień w sobotę na lotnisku w Powodowie jest konkurs puszczania latawców, mam wielką nadzieję że pogoda dopisze, bo chcę tam być;)

Marcin pisze...

Niezwykle malownicze zjawisko. Ja koło mojej, nomen omen, chałupki, mam tylko szybowce, ale ich nie lubię.

chalupczok pisze...

granatowo zielony latał, teraz nie lata, bo jesień

Kubaplay pisze...

Dzięki za piękne fotki naszego balonu :) W Wolsztynie są dwa balony, OPONY EXPRESS i Nexbau. Nexbau teraz był na mistrzostwach europy tydzień temu, a obecnie w stalowej woli jest na ostatnich zawodach w tym sezonie w Polsce. Dlatego lata SP-BIK (zamiana z pilotem, który lata w zawodach Nexbauem)

Pozdrawiam,
Łukasz

OPONY EXPRESS Balloon Team :)

chalupczok pisze...

Nie ma sprawy ;)
Dzięki za informacje.
Pozdrawiam.
I spoglądam w niebo. Może czasami za często ;)

Kubaplay pisze...

swoją drogą, co sądzicie, czy nasze miasto przy pomocy ekipy zapaleńców mogło by zorganizować zawody balonowe? :) myślę, że to by była piękna promocja naszego miasta w Polsce.

chalupczok pisze...

Wszystko jest możliwe. Z zapaleńcami.Potrzeba też trochę chęci innych.Jako pierwszy jestem za i gorąco zachęcam. Ja ze swojej strony mogę o tym śpiewać i grać na wszelkich portalach i wśród znajomych. Uważam, że warunki na tego typu imprezę są mało gdzie. Zatem?! Balony w górę!!!!!! ;)

Marcin pisze...

Dopiero co napisałem, że nie lubię szybowców, a tu wczoraj jeden się zwalił na lotnisku koło mojego bloku. Tym razem bez ofiar, ale chyba tłumaczy to moją niechęć.