niedziela, 17 października 2010

Kiedy ranne wstają zorze

7:31. Z ulicy Poznańskiej w Karpicku.
Podobno każdy, chociaż dwa razy do roku powinien obejrzeć wschód słońca.

5 pisz śmiało:

kate pisze...

O!! Właśnie o taki wschód pytałam! Dzisiaj też tak było. Piękne zdjęcie!!! :)
wieczorne uściski:):*

Robert pisze...

Ja jestem typem człowieka, który lubi pospać, więc lenistwo mnie demotywuje do wstania, złapania za aparat i focenia wschodu... Ale kiedyś muszę podnieść tak sam z siebie te tzw. 4 litery... :)

anjax pisze...

ja już jeden zaliczyłam kilka lat temu, ale taki miejski-szczeciński-letni-poimprezowy:P wielkie miasto budzące się do życia też bywa ciekawe;)

http://wolsztyn.blogspot.com/ pisze...

pisałem, że dwa razy w roku a nie dwa razy w życiu ;)

Marcin pisze...

A ja dość często widuję wschód, bo akurat tak się budzę do pracy.