niedziela, 5 lutego 2012

Koleje losu

W oczekiwaniu na Pacię, na Dworcu PKP w Wolsztynie.
Zejście z peronu 1. Nikt z niego nie korzysta.
Przyjechał szynobus z Leszna i dalej do Zbąszynka. Nie na niego czekałem.
Musiałem choć na chwilę wejść do budynku dworcowego, bo chociaż słonecznie to diabelnie zimno...jest.
Pozostałości po małym raczej letnio-jesiennym co nieco. Barak pamięta przedwojnie.
Drewniana rampa. Lubię zapach tych desek, niezmienny od lat.
W końcu nadjechał.

9 pisz śmiało:

Robert pisze...

Taka jakaś pustawa ta stacja się wydaje. Tylko ludzie wysiadający z pociągu...

Kubaplay pisze...

ahh, widzę ją, przyjechała ;)

Kubaplay pisze...

i to jeszcze w taki mróz bez czapki!

chalupczok pisze...

rano jeszcze miała ;D

szafot pisze...

super jest ta seria dworcowa. kolega chyba zmienił aparat?;)

chalupczok pisze...

Dzięki. Aparat jest ten sam, filtr żółty to sprawca. :)
Pozdrawiam -10 (ale ciepło)

Kubaplay pisze...

jak miała to gdzie ma? trzeba pilnować, żeby zdrowa i piękna była :)

kate pisze...

Kolory dworcowe to czarny i wszelkie odcienie szarości, a nie słoneczne jak w bajce czerwienie, zielenie, żółcie i ten niebiesk ;P
Ależ ładnie, ech:)


Pozdrawiam chwilowo obecna
:*

chalupczok pisze...

a było słońce tej niedzieli przy minus 19. Sam dworzec zasługuje na szarą szarość. Niestety. Pozdrawiam.