piątek, 6 maja 2011

Nie hamowałbym tego wcale

"...Wśród tej wiecznej partyzantki, tej przerzucanki raz tu, raz tam, raz w góry, raz w doliny, nawiedzała mnie czasami chęć rzewna, tkliwa i przemożna. Myślałem więc czasami, że nie byłoby tak źle, jakby tu powiedzieć, nie byłoby tak źle, gdyby zechciało popłynąć z oczu trochę słonych łez. Myślałem czasami, że nie hamowałbym tego wcale, gdyby tak przerwała się tama. I parę razy jednak przerwała się i popłakał sobie jeden w cichości zakamarka. Parę razy długo ściekało jednemu po policzkach. On tego nie hamował. On tego nie powstrzymywał. Bo to było jak puszczanie krwi. Jak pijawki albo cięte bańki na plecach. Puszczanie krwi. Było jej za dużo i przelewała się przez ochronne wały...".

7 pisz śmiało:

Grażyna ♥ pisze...

... a czemu ten tekst taki i smutny i nieco przerażający... wiosna jest (nieważne, że zimowa!), ciesz się Marcinku!

http://wolsztyn.blogspot.com/ pisze...

:D

Marcin pisze...

Widzę, że komentujący awansowali do kategorii "lelum-polelum" - ciekawe co będzie następne :P

http://wolsztyn.blogspot.com/ pisze...

Myślę, że następnym krokiem, będzie blokada jakichkolwiek komentarzy w związku z "anonimusami", którzy nie mają odwagi podpisać się z imienia i nazwiska a ślą pod moim adresem i adresem postów m.in. o Obrze jakieś wymysły = nazwę je "oberskimi".
1. Nikt nie zmusi mnie do zmiany, treści, zdjęć itp.
2. Oblatuje mnie to, że komuś nie podoba się zdjęcie to czy tamto,
3. Jak się nie podoba, to należy zmienić program....stronę...
4. W Obrze jest dobrze.

Marcin pisze...

Marcin, ale po to masz właśnie moderację. Ja psychopatów też odsiewam, szkoda kosmosu na nich. Pozdrawiam!

K-aha pisze...

Amen:)))

Laura Sj pisze...

Witam Marcin,
W tym miejscu, aby zobaczyć screeny. I tak w szczególności ze względu na kolor i obraz zamrożonej wody caer.Buena kropelki zdjęcie!
A hug z Madrid (Hiszpania)