niedziela, 2 maja 2010

Zlot motocykli - "Wolsztyn 2010"

Wszystko zaczęło się od Roberta...
potem był Adam...
a za nim reszta...

...jako ostatni jechał Daniel...
...jechali aż dojechali ...do ulicy Wodnej...
...smród palonej gumy czuję do teraz...
 ...no i na koniec zrobiłem sobie fotkę...
...tak jest co rok we Wolsztynie. Wolsztynie nad rzeką Dojcą. Czy ktoś słyszał o nim? O Wolsztynie?.


6 pisz śmiało:

Miguel Martinez pisze...

Bonito reportaje.
En mi ciudad , Valladolid, se celebra en Enero la mayor concentracion de motos de toda Europa. Pinguinos.
Saludos.

http://wolsztyn.blogspot.com/ pisze...

Saludos :)

Ty pisze...

wow che belle moto!

anjax pisze...

u nas też byli i nawet przejeżdżali moją ulicą:)

Marcin pisze...

Sezon smrodzenia i hałasowania rozpoczęty :-)

Robert pisze...

Łe, mało ścigaczy... :) U nas w stolicy ostatnio przejeżdżał tabun motocyklistów przez centrum miasta w towarzystwie policji.