piątek, 20 lutego 2015

czary mary

Okolice Starej Tuchorzy. Jak obieg krwi...

czwartek, 19 lutego 2015

osiem okien

Nad Jeziorem Brajec.

środa, 18 lutego 2015

Relikt

o tym, czy przetrwałem w niezmienionej formie...

wtorek, 17 lutego 2015

Dziękujemy za nic

Wolsztyn - z Parku Miejskiego (wytupajka przed tzw. muszlą koncertową). W oddali Jezioro Wolsztyńskie.

poniedziałek, 16 lutego 2015

wybuchłeś mnie

Zielona Góra. Z Wrocławskiej 17, odpowiednio w północ, północny-zachód i ulicę Sienkiewicza, czyli na wschód.

niedziela, 15 lutego 2015

żeby nie było

o nie zmienianiu imion na tej ławce szczęścia 

sobota, 14 lutego 2015

każdego dnia

o tym, że dziś było nieźle a wręcz idealnie, w tych szronach, nadjeziornych zmarzlinach, prześwitach słonecznych, leśnych uroczyskach, nadal w ciszy, zabandanowany bo inaczej się nie da o tej porze, nieźle było i czuło się i widziało, chociaż coraz mniej się widzi, ale to już wina wina, i nie tylko, i że było wręcz idealnie rozchełstać swoje myśli wśród świerkówmoichpomników i sosenniemoichłez i że teraz i tutaj ma się ochotę, by jutro, to, bez opamiętania powtórzyć


Okolica Jeziora Brajec a w zasadzie nad nim.

piątek, 13 lutego 2015

noł komprendo

"Gasnące światło budzi zgiełk,
Wnet czarny anioł pojawi się,
Wielu odeszło w błękit chmur,
Dlaczego nadal ja jestem tu?

Boję się, cały drżę,
Myślę, że to jest tylko sen,
To błąd.

Nie ma już słońca, nie ma gwiazd,
Powietrze dusi, ucichł wiatr,
Niepewność tłumu tnie jak wnyk,
Słyszę obłędu ludzki krzyk.

Boją się, cali drżą,
Myślą, że to jest tylko sen,
To błąd.

Ktoś z tłumu krzyknął: gdzie nasz Pan?
Dlaczego nikt się jeszcze nie pojawił?
Lecz zaraz ucichł, w ustach pył
Tak bezlitośnie jego kwestie zdławił.

Oto on, stoi tam,
Pogardliwie patrzy w naszą stronę,
Ma, co chciał, żniwo ciał,
W sercach ich dusze potępione są.

Już ognia żar orzeźwił mnie
I w blasku widzę twarze przerażone.
Nie ma wśród nich, co mieli być,
Zastąpią ich figury pomnikowe.

Teraz on woła nas,
Płaszczem swym okrył swoje sługi,
Za mój grzech, diabli śmiech,
Wiecznie już będzie nękał mnie
Bezkres"


Do piosenki pt. Czarny Anioł, mojej ukochanej, nowotomyskiej grupy - Karawana Eskimosów - zachód słońca w Wolsztynie, zatrzymany od ulicy Źródlanej.

czwartek, 12 lutego 2015

Wolsztynówki-chwilówki: gałąź

 o tym, by nie zginać się a tylko prostować...

Wolsztyn, promenada...

środa, 11 lutego 2015

Nielot

o bardzo patrzeniu przed siebie i bardzo lęku temu towarzyszącym, który nawet nieporównanie większy jest od lotu a potem upadku Ikara, nieporównanie, i, że nie chodzi tutaj o pragnienie nieśmiertelności i o drżenie - wymownemarzenie z tym związane, ani też o pragnienie dążenia przed siebie wbrew wszystkim a nawet we śnie i do celu, bo to przecież wiadome jest dla tych, którzy mnie znają, ale o bardzo prostą i z pozoru błahą dla niektórych przypadłość i okoliczność, na którą nie zwraca się uwagi na co dzień, na co noc, bo się mamonę ma na uszach i pomiędzy udami, i nie przewiduje się tego czego ja, w moim bardzopatrzeniu przed siebie i bardzo lęku temu towarzyszącym się lękam, czyli sytuacji w której jutro nikt mnie nie będzie zdołał już obudzić

Fotografia - Wolsztyn w kierunku północno-wschodnim - dzięki uprzejmości JMK (Mirek - wszystkiego najlepszego).