czwartek, 26 stycznia 2012

I byłem

Nad zamarzniętym Jeziorem Wolsztyńskim. Na molo.

9 pisz śmiało:

Cri pisze...

Bellissima l'atmosfera creata da quel raggio di luce. Sembra che quel volatile voglia scaldarsi al calore del sole.

Cri

K-aha pisze...

Zazdroszczę tego zdjęcia, zazdroszczę jeziora...
U mnie nic się nie dzieje, zimy brak, wiosna jeszcze nie nadeszła. Nie mam ostatnio weny twórczej do robienia zdjęć i chyba juz wszystkie drzewa w okolicy obfotografowałam :)))
Pozdrawiam !

chalupczok pisze...

Kasiu! Bedzie lepiej. A może odkręć kran i fotografuj krople wody. Każda inna ;)

chalupczok pisze...

Ti ringrazio Cri :)

anjax pisze...

świetne!
jezioro wolsztyńskie jak zawsze najwcześniej poddaje się mrozom...

Marcin pisze...

Jednak kawałek słoneczka robi swoje...

Dungha pisze...

To the limits, unpredictable, dynamism, elegance - for sure we cannot characterize the frequency and status of happening, furthermore the ones of the very moment
Cease the moment ! Step amongst fractions of second,
Considering that the information is perishable, we tried to create a page where daily take several photos, generally "portraits" of the street in a world where time is more precious than anything.
Find information and links to other areas of the world, information that does not relate strictly photography, but also painting, sculpture, poetry, graphics and many other interesting areas you can disconnect from the daily routine.
Dungha

ikroopka pisze...

Ale zdjęcie!
Najważniejsze, to znaleźć się we właściwym miejscu o właściwym czasie;)

chalupczok pisze...

czasami się udaje