środa, 8 czerwca 2011

Wolsztyńska rodzina

Od prawej : Mania, Pati, Cinek, Jani i Fiolka. 
Nadjeziorna, bestyjalsko-wolsztyńska rodzinka.

Acha! Tylko zawzmiankuję. Wszystkie dni jak motyle są...

"...Earth, stream and tree encircled by sea
Waves sweep the sand from my island.
My sunsets fade.
Field and glade wait only for rain
Grain after grain love erodes my
High weathered walls which fend off the tide
Cradle the wind
to my island...

...Touch my island
Touch me....".

2 pisz śmiało:

Marcin pisze...

Ten utwór KC to boska, płynąca pieśń... może się nie kończyć.

http://wolsztyn.blogspot.com/ pisze...

Marcin...nie ściemniaj i nie przeszkadzaj tylko...słuchaj.... ;)