piątek, 8 lipca 2016
środa, 6 lipca 2016
Stachuriada 2016 (mimo wszystko - Matka Boska Od Namiotów) - część trzecia
"...ciepły promień obudził mnie
nie będzie dziś łez
nowy dzień witam z uśmiechem
ciepły wiatr
odpędził ciemne chmury..."
nie będzie dziś łez
nowy dzień witam z uśmiechem
ciepły wiatr
odpędził ciemne chmury..."
o tym, że jest dobrze być i nie tylko śnić ale nieśniąc marzyć i te marzenia ożywiać, dawać im życie, urzeczywistniać je, spełniać i wierzyć w siebie, swoje dobro marzeniowe, przez które inni lepiej się czują i chcą też marzyć i śnić nieśniąc, bo to zaraźliwa choroba ale choroba w dobrym znaczeniu, rak można by napisać cancer z angielska, i dobrze, że można roztaczać taką chorobliwą aurę pozytywną wokół siebie, aurę bycia potrzebnym i potrzebną innym, wszystkim, niektórym, tym co w namiotach i poza nimi...
Etykiety:
Gabriel Manowiec,
Grochowice,
Jaś,
Mimo wszystko,
Stachuriada
Lokalizacja:
Grochowice, Polska
poniedziałek, 4 lipca 2016
Stachuriada 2016 (mimo wszystko - końcówki nie pamiętam) - część druga
Trzy doby, dwie noce, chociaż nie pamiętam by było ciemno - tyle w Grochowicach bylim i poezji bimbru się napilim...
Kształtując swój umysł od czterdziestusiedmiulat w kierunku drewniannym - czyli tym w którym wszyscy zmierzamy, kierunku spoczynkowym nawiekiwiekówamen, doznałem na tegorocznej Stachuriadzie, oj doznałem...radości. Potężnej jej dawki a to przez trzech facetów, których nigdy nie zapomnę. To dzięki nim wróciłem tam gdzie się schowałem, przed laty, sam nie wiem przed kim i po co.
"Tyle niedokończonych spraw, zostawiamy gdzieś za nami, tyle niedopitych kaw i tęsknoty za tymi czasami...".
Etykiety:
Grochowice,
Mimo wszystko,
Stachuriada
Lokalizacja:
Grochowice, Polska
niedziela, 3 lipca 2016
Stachuriada 2016 (mimo wszystko) - część pierwsza
Mimo wszystko...i tego roku przyjechaliśmy do Grochowic na kolejną Stachuriadę. Imprezę wydarzeniową, która niestety się zwija a to z przeróżnych przyczyn. Sam konferansjer nie za bardzo wiedział która to edycja...
Na szczęście nie zwijają się ludzie, którzy myślę, niekoniecznie pojawiają się w tym miejscu, by obejrzeć li tylko "zamówione" gwiazdy. Na całe szczęście.
Grochowickiej Stachuriadzie niechybnie potrzebne jest tchnienie. Celowo nie piszę, że świeże, ale tchnienie. Warto o tym pamiętać i zrobić tak, by nie było ostatnim.
"Choć ciemno będzie nie spytasz kto jestem, dotkniesz mej dłoni i zaraz się dowiesz..." Ernest, Marian, Wacek - dzięki za.
Etykiety:
Grochowice,
Mimo wszystko,
Stachuriada
Lokalizacja:
Grochowice, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























































