piątek, 15 czerwca 2012

Hop, siup

Trzeba przyznać, że niesamowita jest wolsztyńska. Brać. 15 czerwca skacze do wody, aż miło a zęby dzwonią jak dzwon wolsztyńskiego józefowego kościoła. Zaczepili mnie oczywiście. 
- a pan jest z gazety? Pytali?
- nie, powiedziało się. Nie z gazety. Jeszcze tego by brakowało pomyślałem sobie w duchu. Jeszcze tam mnie nie było, w gazecie takiej czy owakiej. Dla kogoś i pod kogoś pisać i fotografować. Nie. To nie dla mnie przecież. Ale co miałem tłumaczyć dziatwie.
- skoczcie jeszcze raz krzyknąłem, na trzy. 
Było miło i wesoło. Hop siup sam bym zaliczył, ale nie zabrałem nic na zmianę. Ech. Trzeba nosić kąpielówki przy sobie jednak na wszelki wypadek. Trzeba mieć jakieś gacie w zapasie zawsze.

czwartek, 14 czerwca 2012

Historia Wolsztyna (część siódma)

"...Rafał Gajewski miał stryjeczną siostrę Annę, jedyną córkę Stanisława Gajewskiego, kasztelana santockiego i Ludwiki Cerekwickiej a żonę Jana hrabiego z Góry Skarbka, podkomorzego królewskiego, starosty tuszyńskiego, później kasztelana inowrocławskiego, syna Franciszka i Anny Kadzidłowskiej, a dziedzica Izbicy, Otoczna, Chwałkowic, połowy Węgierek i dezerty Grabianki.
Po bezpotomnej śmierci Anny ożenił się Skarbek z Maryanną de Bruchenthal, która przeżywszy go wyszła za Michała księcia Światopełka Czetwertyńskiego, starostę tuszyńskiego.
Z owym Skarbkiem i jego spadkobiercami toczył Rafał Gajewski długi proces o sumę posagową Anny, wynosząca 66000 złp., oraz o pozostałe po niej ruchomości, ale końca procesu nie doczekał się.
Na Rafała też i brata jego, Antoniego Gajewskiego, spadły po Annie z Gajewskich Skarbkowej dobra Suśnia, Wielowieś, Unisław, Rosnowo, Rosnówko, Jarosławice i dezerta Skoraczewo. Ponieważ jednak mąż Anny, Jan hrabia z Góry Skarbek, miał na tych dobrach dożywocie, więc dopiero po jego śmierci w roku 1772, zostali obadwaj bracia do nich urzędownie wpuszczeni, poczem Antoni odstąpił je bratu Rafałowi za 168000 złp.
Rafał z Błociszewa Gajewski, kasztelan rogoziński, umarł 10 kwietnia 1776 roku w Borzęciczkach jako dziedzic Wolsztyna z przyległościami, Tłok, Rosnowa, Rosnówka, dwóch części Chojna, Stwolna, Podborowa, Skoraczewa, Otoczna, Chwałkowic i Borzęciczek z przyległościami.
Z pierwszej żony Józefy z Brudzewa Mielżyńskiej, córki Franciszka Mielżyńskiego, kasztelana śremskiego i Krystyny Skaławskiej, pozostawił dwie córki:
1) Wiktoryą, żonę Jana Kwileckiego, podkomorzego królewskiego,
2) Annę, która wyszła najprzód za Andrzeja Radolińskiego, podkomorzego wschowskiego, dziedzica Białej i założyciela miasteczka Radoliny, a po jego śmierci za Fryderyka Flottowa. W roku 1798, dnia 25 lutego mianowała Anna syna swego, Józefa Radolińskiego, pełnomocnikiem swoim do odebrania od braci przyrodnich Gajewskich przynależnego jej posagu. Umarła lat mając 60, dnia 27 maja 1810 w Szkaradowie u zięcia swego, Franciszka Garczyńskiego, który z jej córką, Katarzyną Radolińską, miał syna Stefana, poetę, przyjaciela Adama Mickiewicza.
Z drugiej żony, Katarzyny z Tworzyanek Tworzyańskiej, pozostawił Rafał Gajewski:
1) Adama,
2) Bonawenturę, starostę powidzkiego, komisarza cywilno-wojskowego województwa kaliskiego w roku 1792,
3) Ksawerego,
4) Aloyzyą, żonę Michała Krzyżanowskiego,
5) Franciszkę, żonę Sczanieckiego, zmarłą bezdzietnie w Brodnicy w powiecie bukowskim, dnia 31 stycznia 1799 r.
Ci Gajewscy jako pochodzący od Apolinary z Bnina Opaleńskiej odziedziczyli 3/64 część dóbr po zmarłym w roku 1775 ostatnim Opaleńskim Wojciechu, wojewodzie sieradzkim, dziedzicu Opalenicy, Grodziska, Bukówca i Zdroy z przyległościami.
Adam, Bonawentura i Ksawery Gajewscy byli w czasie śmierci ojca małoletni. W ich więc imieniu prowadziła dalej matka ich Katarzyna z Tworzyańskich, proces z Skarbkami o posag i ruchomości po Annie z Gajewskich Skarbkowej. Wygrawszy go, weszła w 1779 roku w posiadanie Otoczna, Chwałkowic, połowy Węgierek i dezerty Grabianki (dobra te kupił Jan hrabia z Góry Skarbek, starosta tuszyński w roku 1746 za 88000 złp. od Jakóba z Chraplewa Łąckiego, syna Wojciecha i Ewy Brezianki...)", na mocy dekretu komisarskiego gnieźnieńskiego z dnia 9 sierpnia tegoż roku, który pretensyą Gajewskich do spadkobierców Jana hrabiego z Góry Skarbka oszacował na 202,364 złp 26 groszy. Przeciwko temu dekretowi wystąpił książę Michał Aleksander Światopełk Czetwertyński jako ojczym i opiekun Eugeniego, Kaspra i Michała Skarbków, w końcu jednak, dnia 12 lipca 1781 roku, zawarł z Gajewskimi w Borzęciczkach z przyzwoleniem Piotra, wojskiego brzesko-kujawskiego i Jana Skarbków układ, mocą którego sprzedał owe dobra Gajewskim za 130,000 złp., a resztę długu, tj. 72,364 złp. 26 gr. zobowiązał się wypłacić gotówką lub inne dobra wypuścić.
Jeszcze w roku 1792 wystąpili z pretensyami do Gajewskich z powodu owej sprawy spadkowej Skarbkowie Eugeni, pisarz aktowy województw kujawskich, Kasper, rotmistrz kawaleryi narodowej, orderu ś. Stanisława, kawaler i kasztelanic Michał, synowie kasztelana Jana, ale, zdaje się, na próżno...".
Rynek w Wolsztynie.
 Za dr Stanisławem Karwowskim, który skreślił "Wolsztyn i jego dziedzice", książkę wydaną w 1911 roku, drukiem i nakładem "Pracy" Sp. z o.p.

środa, 13 czerwca 2012

Rowek (ale tym razem nie śmierdzący)

Wykopaliska pomiędzy ulicą Rzeczną w kierunku 5 Stycznia w Wolsztynie. Czyżby to były roboty przedwstępne, przed  upragnionym remontem? Tak czy siak. Póki co jest rów. A nic tak do rowu nie pasuje jak kabel, który przedwczoraj przyjechał na niezłym wałku. Dziś zapewne zajął swoją pozycję.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Mostek Chalupczoka (kolorowe przemienienie)

Zielony stał się szarym, niczym przemienienie niepańskie. Kolory się zmieniają. Szary kolor zobaczyłem z nieba. Wyglądał na niebieski wówczas. Może dlatego, że w przestworzach wszystko mieni się błękitem i lazurem. To dobre miejsce dla takich właśnie kolorów. Niebo. 
A może wtedy faktycznie był niebieski? Może nie wydawało mi się? Mostek nad Dojcą przy ulicy Rzecznej w Wolsztynie do niedawna był zielony. Bardziej lub mniej. Soczysty. Przed tym jak został zazieleniony, był także szary. Przyszedł czas na zmiany. Nadszedł. Zmiany są dobre. Powodują odrodzenie uczuć i poczuć. Służby drugiemu. Przebudzenie z letargu. Lepsze krążenie płynów ustrojowych w organiźmie. 
Zielony stał się szarym, jak metamorfoza. Wiele emocji wśród mieszkańców Wolsztyna, wzbudza ostatnio wniosek "grupy referendalnej" o odwołanie Burmistrza Miasta i Rady Miejskiej. Wiele emocji wśród stron, których "za i przeciw" dotyczy. Przyglądając się temu bezimiennie, nie jestem zainteresowany powodami takiego stanu rzeczy. Zainteresowany jestem natomiast możliwością płynięcia rzeki innym korytem. Innym nurtem. Może wówczas odkryje swoje nieznane oblicze. Ona. Jeszcze piękniejsze. Może? 

sobota, 9 czerwca 2012

Lokowanie produktu na pomoście

Kafa. Wczoraj po meczu.

piątek, 8 czerwca 2012

Euro w Wolsztynie (3,2,1,0...)

Na Rynku w Wolsztynie, postawiono telebimek.
...start.
A potem był mecz
Boisko boczne stadionu w Wolsztynie.

czwartek, 7 czerwca 2012

Boże Ciało

Niewątpliwie.
Pierwszy autoportret.

środa, 6 czerwca 2012

Karpicko, ulica Wczasowa

Wieś Karpicko, sąsiadującą z Wolsztynem, ukochałem sobie i tak pozostanie.
Ulica Wczasowa w Karpicku jest głównym traktem mieszkalno-komunikacyjnym. Tutaj w kierunku ulicy Podgórnej (po prawej przed znakiem). Dalej droga wiedzie do Nowego Tomyśla.
Ujęcie w drugą stronę, ze skrzyżowania z ulicą Podgórną ku Wolsztynowi. W lewo (na wysokości rowerzysty) ulica Lipowa a po prawej. Po prawej tuż tuż Jezioro Wolsztyńsko-Karpickowe.

wtorek, 5 czerwca 2012

Masz być przystanią. W nocy bądź bezkresem.

Jezioro Berzyńskie w Wolsztynie na wysokości hali sportowej Świtezianka w kierunku południowo-zachodnim.

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Świat według dziecka

Wolsztyn, ul. Strzelecka. Izba Przyjęć SP ZOZ.
Wolsztyn, ul. Dworcowa.
Wolsztyn, ul. 5 Stycznia.
Komórkowce Janka.