poniedziałek, 21 maja 2012

I Wolsztyńska Dziesiątka

Trwają przygotowania do 10-kilometrowego biegu ulicznego "I Wolsztyńska Dziesiątka", który wystartuje w najbliższą niedzielę, 27 maja 2012 roku, o godzinie 13:45. Dyrektorem zawodów jak i jeśli się nie mylę pomysłodawczynią, jest pani Izabela Bedła (tak nazywała się moja praprababcia z Borui, tylko Regina jej było na imię). Trasa prowadzi głównymi ulicami Wolsztyna to jest: Poniatowskiego (start na wysokości Kolejowej), 5 Stycznia, Dr Kocha, Lipową, Nową, Słoneczną, Komorowską, Drzymały, Poznańską. 
Zaplanowałem swój udział w zawodach obserwacyjno - dopingujący.
Pacia - trzymamy kciuki.

Na zdjęciu Karpicko, ul. Jeziorna.

niedziela, 20 maja 2012

Wolsztynówki-chwilówki: wczoraj i dziś

Karpicko, ul. Jeziorna.

sobota, 19 maja 2012

Wolsztynówki-chwilówki: co by tu jeszcze opryskać

Karpicko, ulica Jeziorna, wyjazd na Wczasową.

czwartek, 17 maja 2012

Moje marzenie

"...A co to jest marzenie? Marzenie to jest coś innego. Zupełnie inna rzecz. Marzenie nie jest takie potrzebne jak wiara czy jak woda, czy jak gaz, tlen. Chociaż marzenie też może być bardzo przepiękne. Powiem tu nieswoje marzenie, które powiem kiedy indziej. Powiem tu marzenie, jakie uszy moje słyszały od jednego człowieka, który jest człowiekiem, więc który jest dla mnie bogiem. Więc on, ten bóg, powiedział mi, że ma jeszcze takie marzenie, żeby się znaleźć na wielkiej pustej łące wczesnoletnią słoneczną porą, żeby się tam ułożyć w trawie i żeby przyszedł do niego młody cielak i polizał go po twarzy...".


Wolsztyn od Jeziora Berzyńskiego

środa, 16 maja 2012

Spotkanie z klekotem

Dziś wspólnie z eM, pojechaliśmy energetycznie. Szlakiem Transformatorowym. Białym rumakiem niezastąpionym. Będąc na podobrzańskich (od miejscowości) łąkach
i zakrutlańskich (od sioła mniejszego niż sioło) lasopolach, 
napotkaliśmy klekota. 
Stał w oziminie trawiastej. 
Piszę o nim w rodzaju męskim, chociaż nie wiem czy był onym, czy oną. Samce są większe w każdym razie. Nie zwracał na nas szczególnej uwagi, zajęty żabobraniem. Chyba. Nie powiedział w naszym kierunku ani jednego słowa. Nie wytłumaczył, co akurat teraz robi. 
Nic dziwnego. Bociany nie mówią. Bynajmniej nie po naszemu. Klekocą za to gdy im się ma. 
To bardzo piękny ptak. I nie dlatego, że ma duży. Dziób. Taki czternasto ~ dwudziesto centymetrowy.   
Jest piękny, bo symbolizuje pobożność i czystość. W odróżnieniu ode mnie.

wtorek, 15 maja 2012

A może dać na mszę?

Grupa mieszkańców gminy Wolsztyn, wystąpiła z inicjatywą przeprowadzenia referendum lokalnego w przedmiocie odwołania Rady Miejskiej w Wolsztynie.

Na zdjęciu kościół Wniebowstąpienia Pańskiego, przy ulicy 5 Stycznia widziany od promenady.

poniedziałek, 14 maja 2012

Dom Kultury (oczywiśce remont)

Od ubiegłego roku trwają prace remontowe wolsztyńskiego Domu Kultury. Chyba są już na etapie kosmetyczno-pielęgnacyjnym. Wykonano wymianę dachu sali widowiskowej, szkoły muzycznej, biurowcu i mieszkaniach, ocieplono całość i wymieniono maszyny grzejne. Ładnie to wszystko wygląda z zewnątrz. Szkoda, że za murami mało co się zmieniło. Najważniejsze jednak, że makijaż jest okej.  Cukier puder czyni cuda.

niedziela, 13 maja 2012

Plac Kościuszki (remont)

W końcu rozpoczęto odnawianie figury Matki Boskiej Królowej na Placu Kościuszki w Wolsztynie. 
Dookoła Placu wyłożono całkiem niezły granitowy chodnik. Dziś jest on zafajdany resztkami sfrezowanego asfaltu ze spapranych wjazdów i łączników do ulic głównych, które remontowano latem ubiegłego roku a które poprawiano na dniach. Z doświadczenia wiem, że ciała smoliste rozpuszczają się w ropopochodnych, zatem na kolana...i do roboty, bo wstyd by taki bajzel zostawić.
Jednocześnie po naświetleniu moich neuronów powiadam, iż renowacji figury podjął się Wiesław Stępyra z Wolsztyna. Wszyscy jemu kibicujemy łącznie z NY.

sobota, 12 maja 2012

Mostek Chalupczoka

Skoro nikt do tej pory nie pokwapił się i nie nazwał oficjalnie mostu na rzece Dojca (potocznie zwanego zielonym, krzywym lub złamanym) w Wolsztynie przy ulicy Rzecznej, postanowiłem samozwańczo nazwać go mostkiem chalupczoka. A co!
Od kilku dni trwa jego remont.
I z drugiej strony.

piątek, 11 maja 2012

Here Comes The Flood

Przyszła z południowego zachodu. Poszła na...Warszawę.