poniedziałek, 12 maja 2014

Mariusz i jego rowery

Mariusza pamiętam z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to we trójkę - jeszcze ze Ziutkiem, próbowaliśmy uwrażliwiać innych na nie brooklińskie mosty, tygrysie pazury i człowieczy smutek. Akompaniował nam na przeszkadzajkach wplatając w piosenki magię rytmu. Pomimo tego, że nasze drogi rozeszły się w czasie i w miejscu gdzie miały się rozejść, pozostał do dziś niezmienny - czarując swoją pasją. Mariusz! Tak trzymaj i nie spuszczaj z tonu.
Kardy pochodzą z pikniku militarnego, który odbył się w dniu 11.05.2014 roku w Karpicku.

niedziela, 11 maja 2014

Fido i jego wojsko

Dziś, na plaży w Karpicku, w ramach pikniku militarnego, odbyła się inscenizacja pt. Ostatni bój-maj 1945, w której udział wzięli zapaleńcy z ogólnie rzecz ujmując - Wielkopolskiego Towarzystwa Techniki Militarnej. Jednym z bohaterów tejże, jakby nie było sztuki teatralnej a zatem bliskiej mojemu sercu, był Ryszard Rwie Serce zwany Fidem, którego znam od zawsze i na zawsze.
Fido! Podziwiam Ciebie za zapał, podziwiam...zresztą...co tu dużo pisać.

sobota, 10 maja 2014

Adolfowo

Wieś Adolfowo położona jest siedem kilometrów na wschód od Wolsztyna. Nazwa zapewne pochodzi od imienia. Nie wnikałem nigdy od jakiego Adolfa, ale zapewne nie od tego. Chcę rozumieć, że imionodawca, pierwszy zamieszkał na tych terenach ze swoją "helką". A potem poszło jak po...maśle.
Zacna kapliczka stoi małowiela pośrodku wsi. Cokół koloru żółtego, filary błękitne, zadaszenie brązowe. Chmury białe a asfalt czarny.

piątek, 9 maja 2014

Teatr Fokus ~ do roboty!

O tym, że wczoraj o 19:00 na deskach Wolsztyńskiego Domu Kultury, amatorski Teatr Fokus z Wolsztyna zagrał po raz ostatni komedię "Tato, tato sprawa się rypła", o historycznym zdjęciu z widownią, która chciała uwiecznić się wraz z aktorami, o Ludwiku, który parsknął śmiechem na widok mega-bucka, bucka w którego rozmiarach nie spodziwoł się do wozu, o nowej agnieszkowej babci, która mistrzowsko rozrzuciła  pióra po ścirni, o właścicielu pilotki, który do fotografii przystąpił w jedynym i słusznym miejscu, o nowej Helce cecyliowej w futrze na darmo szukającej mietły, wiaderku które trzymało się na wszelki wypadek, nowej-starej urzędniczce alicjowej i Ignacu co to faktycznie ucik, Pawle fotograficznym-dzwiękowcu, Patylu i w końcu najważniejszej dla mnie...Fiolce.
Dziękujeści !!!

czwartek, 8 maja 2014

Przed

Dwa kadry fotokomórkowe z ulicy Wodnej w Wolsztynie. Przed. Po też by mogło tak wyglądać.

środa, 7 maja 2014

Rzepakiem po oczach

W Wojciechowie, od kapliczki za św. Rochem, na północ, odchodzi droga prowadząca do kanału zwanego Siekierką a dalej kanału Belęcin - Perzyny. W rejonie tym, obecnie pięknie kwitnie rzepak a na końcu drogi rozstawione są ule. Na miodzik.

wtorek, 6 maja 2014

Wojciechowo

13 kilometrów od Wolsztyna, na północny-zachód, przy drodze nr 303, prowadzącej do Babimostu, położona jest wieś Wojciechowo. Tam też, w centralnej części miejscowości, przy skrzyżowaniu z drogą do Karny, stoi kapliczka św. Rocha z 1946 roku, patrona chroniącego od zarazy, opiekuna zwierząt domowych. To właśnie z Wojciechowa wywodzą się moi przodkowie po kądzieli. Za Krzysztofem Raniowskim, autorem książki Rody Ziemi Wolsztyńsko-Babimojskiej, której trzecie wydanie ukazało się około miesiąca temu podam, że "w 1758 r. Walenty Pioch (gwarowa wersja imienia Piotr), zwany Piochem, ożenił się z córką Tomasza Frącka - Franciszką Frącek, którą nazywano też Tomianką (być może wywodzącą się z nieistniejącego już dziś folwarku Tominica, niedaleko Chobienic). Od tej daty ród występuje jako Tomin lub Tomiński...".
Na tablicy widnieje napis: Patronuj naszej Gromadzie 1946.

poniedziałek, 5 maja 2014

Władysława Chałupka

Władysława z domu Strzelecka, córka Józefa Strzeleckiego rocznik 1861 i Cecylii Emilii z domu Henzel, rocznik 1860, urodziła się 14 czerwca 1896 roku w Rybnie Wielkim, obecnie gmina Kiszkowo, powiat gnieźnieński województwo wielkopolskie. Żona moje dziadka - Władysława. Nie znałem jej. Zmarła 25 marca 1963 roku. O tym, że jej grób znajduje się w Uzarzewie, wsi, gdzie wspólnie mieszkali, dowiedziałem się kilka lat temu. Nigdy nie byłem na uzarzewskim cmentarzu. Pati, dziękuję, że dotarłaś tam przede mną.