Zakrzewo, znane od 1320 roku jako Sacrow, to wieś położona około 14 kilometrów, na północny-zachód od Wolsztyna, przynależna do gminy Siedlec. To wówczas niejaki Wielisław, herbu Samson z Nądni, nadał Zakrzewo klasztorowi w Paradyżu. W 1510 roku należało już jednak do Dobrogosta Chobienickiego, później do Mikołaja Chłapowskiego i rodzin : Mielęckich (w XVIII wieku) a w międzywojniu do Wierzchowieckich i w końcu do Cegielskich.
W 1910 roku w północnej części wsi, pośród przeszło sześciohektarowego parku wybudowano pałac z charakterystycznym półokrągłym gankiem, mansardowym dachem i dwukondygnacyjną wieżyczką pośrodku.
"Zarządcą", tegoż uratowanego z dewastacji pałacyku, jest niezwykle sympatyczny pan Stanisław, zawiadujący firmą zajmującą się hodowlą bydła. To dzięki niemu obiekt ten nadal oddycha, dosłownie i w przenośni, podśmiechując się z niedalekiego chobienickiego "brata-rudery".
Zakrzewo, prowadzone pod dowództwem sołtysa Zygmunta Martyniaka, jest jedną z ładniejszych wsi powiatu wolsztyńskiego i każdy autochton dobrze o tym wie. Nie na darmo w 2008 roku, Zakrzewo w przeprowadzanym już od kilku lat konkursie "Piękna Wieś", w którym biorą udział wszystkie 25 miejscowości gminne, zajął pierwsze miejsce w kategorii średnich wsi.
Warto wspomnieć o jeszcze jednym, dziwnym zjawisku, nieznanym już w polskich miastach. Ułożono tutaj bowiem 400 metrów chodnika w... czynie społecznym. Niezwykłe ale prawdziwe. I godne naśladowania. Dlatego biję brawo. I biję dumą, bo Wolsztyn leży całkiem niedaleko.