Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tumidaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tumidaj. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 marca 2018

jeszcze trochę


sobota, 21 października 2017

Krajobrazy są stanami duszy.

Park nad Jeziorem Wolsztyńskim.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

zimowy park - raz jeszcze

"...Tymczasem człowiek potrzebuje piękna. Ale prawdziwe piękno potrzebuje również człowieka, potrzebuje go z całej swojej natury, bez reszty, zachłannie, jak, bo ja wiem co, może niestosowna to czułość, wybaczcie, ale jak bez mała dziecko matki. Nie jest w stanie obejść się samo sobą, nie potrafi istnieć ani poza człowiekiem, ani ponad człowiekiem. Staje się po prostu bezradne, godne jedynie współczucia. Cóż zatem może być jego miarą, spytacie? Może właśnie to, czy nam pozwala i na ile współcierpieć z sobą, czy czujemy się mu potrzebni, czy pragnie choćby naszej wyrozumiałości...”

Kadry z wolsztyńskiego parku.
Tekst: Wiesław Myśliwski.

środa, 28 października 2015

Pawiu nasz tęczowy

"...Jak się mam z wami podzielić moim słyszeniem? Czy nikt z was nie chce wiedzieć naprawdę, co się z nami dzieje? Żyjemy. To prawda. Święta prawda. Tylko co z tego. Czy my chociaż wiemy, że żyjemy? Czy tylko przywykliśmy, że żyjemy? A może i tego za wiele już dla nas? Może i to przyzwyczajenie jest już ponad siły nasze? Może poddaliśmy się mu tylko, sądząc, że ono nas od wszystkiego uchroni? Może więc tylko udajemy życie? Wielkie nasze życie. Nasze życie syte, wesołe, uspokojone. Eh, życie nasz, życie, życie, pawiu nasz tęczowy. Ale czy wiemy chociaż tyle, chociaż tyle, że mniej już człowiek wiedzieć nie może o sobie, kiedy nas prawdziwa wesołość ogarnia, a kiedy pusty śmiech. A przecież tylko wtedy naprawdę człowiek żyje, kiedy wie o tym...”

Tekst: Wiesław Myśliwski
Kadr: wyspa Tumidaj na Jeziorze Wolsztyńskim

poniedziałek, 28 września 2015

Góry i ludzie z nieba schodzą

o tym, że Marcin gra i skrzypce trzyma...smykiem zahacza o szczyty dalsze


wtorek, 8 września 2015

Z rozmów męsko-męskich: (część trzydziestapierwsza)

- Tato! A wiesz, że masło jest niedobre?
- dlaczego synku?
- bo tyje po nim korpus

Dziś w Magnezji słuchałem takich i innych opowieści Janka.

niedziela, 19 lipca 2015

Cień sługa słońca

Chmury obłoki
powietrze wiatr
drzewa las
deszcz woda
ogień ziemia
żyje w nas wrasta w nas
to się nigdy w nas nie zmienia.

Cień sługa słońca
nie istnieje bez promienia
cięciwy spadającej pod
kątem spojrzenia.

U nas zawsze tak samo.

Ptaki pogubiły skrzydła
ryby szukają czułości
w ludzkich dłoniach
wiatr wyjący wiatr
w korytarzach traw
i ten strach

o wielkich oczach strach
i ta niemoc na dnie
pragnienia ugaszenia
pożaru lasu 
Jakże pasuje mi dziś ten wiersz Stana Borysa z 2000 roku, napisany co prawda w odległym od Wolsztyna o 8000 złotych kalifornijskim mieście Del Mar, ale w przekazie kipiącym tęskno-polskim obłokiem pragnień. 
Gdy z Janim w południe, rowerowo brataliśmy się z pomrukami burzowymi, nie sądziliśmy, że konary mimozowców, bukowatych czy brzozowatych, latać będą za godzinę swobodnie po wolsztyńskim nieboskłonie. Ze szczęściem jesteśmy jednak obyci i nie na bakier.


Tekst: Stan Borys
Kadry znad Jeziora Wolsztyńskiego

wtorek, 14 lipca 2015

Była sobie Magnezja...

Że też ludzie, to co piękne, zawsze psują...tfu.
Karpicko, ulica Jeziorna nad Jeziorem Wolsztyńskim.

środa, 11 lutego 2015

Nielot

o bardzo patrzeniu przed siebie i bardzo lęku temu towarzyszącym, który nawet nieporównanie większy jest od lotu a potem upadku Ikara, nieporównanie, i, że nie chodzi tutaj o pragnienie nieśmiertelności i o drżenie - wymownemarzenie z tym związane, ani też o pragnienie dążenia przed siebie wbrew wszystkim a nawet we śnie i do celu, bo to przecież wiadome jest dla tych, którzy mnie znają, ale o bardzo prostą i z pozoru błahą dla niektórych przypadłość i okoliczność, na którą nie zwraca się uwagi na co dzień, na co noc, bo się mamonę ma na uszach i pomiędzy udami, i nie przewiduje się tego czego ja, w moim bardzopatrzeniu przed siebie i bardzo lęku temu towarzyszącym się lękam, czyli sytuacji w której jutro nikt mnie nie będzie zdołał już obudzić

Fotografia - Wolsztyn w kierunku północno-wschodnim - dzięki uprzejmości JMK (Mirek - wszystkiego najlepszego).

niedziela, 1 lutego 2015

akt, scena...i odsłona?

Nad Jeziorem Wolsztyńskim.

niedziela, 28 grudnia 2014

Magnezja-śniegopoezja (część druga)

"...Ja się czuję bardzo bezpiecznie, jak jestem sam. Najwięcej. Bardzo mi jest dobrze ze sobą samemu. Ja od razu powiem temu, który mnie odkryje, żeby się na mnie nie gniewał, jak sobie będę odchodził trochę co jakiś czas..".

sobota, 27 grudnia 2014

Magnezja-śniegopoezja

tylko tyle znalazłem
obawiam się że to wszystko
oni są głodni
powtórzmy to 
do tego potrzebnych jest dużo sił
kredek
a lwy o tej porze są podniecone
najlepiej się ukryć w tłumie
co planujesz
nie szukać
Magnezja, nad Jeziorem Wolsztyńskim w Karpicku.

czwartek, 25 września 2014

Tumidaj o poranku

Nadchodził upragniony poranek, nie mogło być inaczej...
Wyspa Tumidaj na Jeziorze Wolsztyńskim.

środa, 28 maja 2014

dla bogaczy pogoda

...nie mówiłem jeszcze ci
że nie każdy z naszych dni
się spełni
ale my musimy iść
nie zawsze wierni
bo nie wygra z losem ktoś
komu czasem nie da w kość
okruch życia
chciałbym póki coś się tli
nie mieć nic przed sobą do ukrycia...



Tekst Tomek Wachnowski. Kadr Jeziora Wolsztyńskiego z Karpicka.