Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeziorna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeziorna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

Była sobie Magnezja - The End

Cóż mi napisać, oprócz tego, że jestem zdruzgotany i tego, że czuję się niekomfortowo w świetle słów, które wyryłem w tym miejscu 14 lipca br., całkiem w innym kontekście. 
 Cóż mi napisać...
Ulica Jeziorna w Karpicku koło Wolsztyna...była Magnezja nad Jeziorem Wolsztyńskim.

sobota, 27 grudnia 2014

Magnezja-śniegopoezja

tylko tyle znalazłem
obawiam się że to wszystko
oni są głodni
powtórzmy to 
do tego potrzebnych jest dużo sił
kredek
a lwy o tej porze są podniecone
najlepiej się ukryć w tłumie
co planujesz
nie szukać
Magnezja, nad Jeziorem Wolsztyńskim w Karpicku.

środa, 19 września 2012

Wierzbice romantyczne

Nad Jeziorem Wolsztyńskim w Karpicku.

poniedziałek, 2 lipca 2012

Obywatel

Obywatel sobie nie życzy. Skoro nie życzy to wychodzę na przeciw i usuwam obywatela. Obywatel nie wie jednak, że był dodatkiem mało-ważnym w całości. Bez urazy. Fotografie bowiem rozróżniam na te z istotnym elementem kompozycyjnym i na klimatyczne. Obywatel nie był zadowolony z siebie samego. Nie podobał się sam sobie. Fotografia na której został uwieczniony i tu uwaga, nie zza krzaka, jest nader i tylko klimatyczna. Ale cóż. Nie chcę być młotem (kowadłem w ogóle) i nie będę dobijał. Siedzącego na ławce. Obywatela. Całe szczęście, że nie siedział na niej dziś.

poniedziałek, 21 maja 2012

I Wolsztyńska Dziesiątka

Trwają przygotowania do 10-kilometrowego biegu ulicznego "I Wolsztyńska Dziesiątka", który wystartuje w najbliższą niedzielę, 27 maja 2012 roku, o godzinie 13:45. Dyrektorem zawodów jak i jeśli się nie mylę pomysłodawczynią, jest pani Izabela Bedła (tak nazywała się moja praprababcia z Borui, tylko Regina jej było na imię). Trasa prowadzi głównymi ulicami Wolsztyna to jest: Poniatowskiego (start na wysokości Kolejowej), 5 Stycznia, Dr Kocha, Lipową, Nową, Słoneczną, Komorowską, Drzymały, Poznańską. 
Zaplanowałem swój udział w zawodach obserwacyjno - dopingujący.
Pacia - trzymamy kciuki.

Na zdjęciu Karpicko, ul. Jeziorna.

niedziela, 20 maja 2012

Wolsztynówki-chwilówki: wczoraj i dziś

Karpicko, ul. Jeziorna.

sobota, 19 maja 2012

Wolsztynówki-chwilówki: co by tu jeszcze opryskać

Karpicko, ulica Jeziorna, wyjazd na Wczasową.

poniedziałek, 26 marca 2012

Myśli wychodzą z cienia

Karpicko, ulica Jeziorna.

wtorek, 17 stycznia 2012

Kameleon

Jeden powiedział mi dzisiaj, że ludzie są jak kameleony. Jeden powiedział mi, że zawsze trzeba być sobą. Jeden ma rację w obu twierdzeniach. Ale inaczej spojrzę na słowa Jednego. Czy kameleon nie jest zawsze sobą? Czy ten kto jest zawsze sobą nie jest kameleonem?.
Już myślałem, że śnieg który spadł wczoraj, będzie rosnąć w objętości. Nic z tego! Dzisiejszy deszcz przypomniał, że jest pora deszczowa i żadne anomalia śniegopodobne nie zburzą tego stanu rzeczy. A przecież zima to zima. Mróz, śnieg, sanki, wyładowane akumulatory, trzaskające szczapy świerku w kominku. Czy zima jest kameleonem? Zima to zima. Jest sobą czy się skameleonizowała? Czy jedno z podwórzy na ulicy Jeziornej w Karpicku nie jest sobą. Nie jest ubarwione rzeczywistością?
"...Kameleon, hipnotyzer mój...
Maski, maski, tysiąc barw.
Gdy nie wierzysz, on jest w snach".

wtorek, 21 września 2010

Jeziorna

Przy końcu ulicy Jeziornej w Karpicku, tej części ulicy biegnącej do plaży, znajduje się brama wjazdowa na teren pola namiotowego. Mniej więcej w tym też miejscu  - całe szczęście  - kończy się pogierkowski asfalt.
Stąd prosto wiedzie droga leśna, lasem ku leśnemu lasowi. Za to w lewo, prosto do Jeziora Wolsztyńskiego, na tak zwaną Kafę.
Kafę, czyli piaszczystą plażę otoczoną lasem. Kawowy brzeg.
Idąc za zapachem jeziora, na wprost w jego łono, po prawej stronie płot stoi. Płot przy tej budowli to obraźliwe słowo. Znam jednego co mi raz powiedział, że jakby miał pieniądze wydane na tenże, to by się z roboty zwolnił i starczyłoby dla niego i jego czworo dzieci. Za płotem zaś, to takie różne są. Domki i domy willowe. Hacjendy. Pustostojące. Jedyne co się tam rusza (a oglądałem ten teren przez osiemnaście zachodów słońca), to spadające z sosen szyszki. Cóż. Może kiedyś ktoś tam zamieszka. Wielgi dom, którego tutaj nie widać i cały ten teren zakupił kiedyś i zabudował pan jeden, wielki fornal jakby to powiedział dziadek Władek. Pan, który kiedyś miał a potem sprzedał jedną drużynę pierwszoligową piłkarską z Grodziska Wielkopolskiego rodem. З щирою повагою...