Nad Jeziorem Wolsztyńskim pojawiła się czapla siwa.
W piątkowy wieczór spacerowaliśmy sobie po wolsztyńskiej plaży. Pozwoliła mi podejść nawet na kilka metrów,
może dlatego, że byliśmy zupełnie sami.
Ona i ja.
Zajęła pozycję i zaprosiła mnie
do wspólnego zachodu.

