Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Manowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriel Manowiec. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2016

Przecieranie szlaków wyobraźni - xxx

Przyszedłem dom pomyśleć
z gałęzi brzóz, liści, z chmur
z oknami z mgły
znikającej w las
kominem wzlatującym
ptakiem z traw

To do wiersza Gabriela Manowca o tytule "xxx", czyli bez tytułu, opublikowanego w jego tomiku wierszy pt. "Przecieranie szlaków wyobraźni", zatrzymałem ten magnezjowy grudzień.

sobota, 9 lipca 2016

Stachuriada 2016 (mimo wszystko - ogień zapłonie w nas) - część piąta ostatnia


"Zaraz gałąź weźmie płomień
Swą pokaże moc
Las zamieni w balet cieni
Noc w magiczną noc
Zbudzi płomień w Twoich oczach
Nocnych tęsknot blask
Ogień zapłonie w nas

Teraz płomień trzyma gałąź
Którą niosłaś Ty
I zamienia ją w pochodnię
I ośmiela sny
Syci światło w Twoich oczach
Nocnych tęsknot blask
Ogień co płonie w nas

Kiedy płomień w nas zatańczy
I z nim lęków cień
Zapragniemy by to trwało
By nie nadszedł dzień
Żeby ogień wiecznie płonął
By nie wygasł w nas
Ogień co płonie w nas

Obudzą się ze snu kwiaty
Swą rozsieją woń
I poszuka Twego ciała
Ma zuchwałą dłoń
Nasze serca ruszą cwałem
Spełni się nasz czas
Ogień zapłonie w nas

Konik polny smyczkiem dotknie
Struny skrzypiec swych
I tęsknoty wydobędzie
Nasze skryte w nich
Zbudzą się leśne ptaki
Chociaż snu to czas
Ogień zapłonie w nas"

środa, 6 lipca 2016

Stachuriada 2016 (mimo wszystko - Matka Boska Od Namiotów) - część trzecia

"...ciepły promień obudził mnie
nie będzie dziś łez
nowy dzień witam z uśmiechem
ciepły wiatr
odpędził ciemne chmury..."
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
o tym, że jest dobrze być i nie tylko śnić ale nieśniąc marzyć i te marzenia ożywiać, dawać im życie, urzeczywistniać je, spełniać i wierzyć w siebie, swoje dobro marzeniowe, przez które inni lepiej się czują i chcą też marzyć i śnić nieśniąc, bo to zaraźliwa choroba ale choroba w dobrym znaczeniu, rak można by napisać cancer z angielska, i dobrze, że można roztaczać taką chorobliwą aurę pozytywną wokół siebie, aurę bycia potrzebnym i potrzebną innym, wszystkim, niektórym, tym co w namiotach i poza nimi...


czwartek, 24 marca 2016

Przecieranie szlaków wyobraźni

Z Gabrielem Manowcem spotkałem się przy okazji Stachuriady w Grochowicach w czerwcu 2013 roku. Wtedy, jako jeden z trojga Zespołu Piosenki Artystycznej JAK z Przeworska w odbywającym się na tejże - Przeglądzie Piosenki Poetyckiej "Wyśpiewać Poezję" (w jury zasiadał między innymi Zbyszek Stefański) zajął III miejsce...(osobiście - wyśpiewane wówczas "Księżyce" zasłużyły na miejsce I ale...). 
To w czerwcu 2013 nad ranem na Polanie obudził mnie flet Jarosława "Horacego" Chrząstka wydobywający się z samochodowego głośnika "manowieckiego", rozbitego namiotem nieopodal naszego tunelowca...flet wznoszący się spokojem mego snu...
W miniony poniedziałek nadeszła do nas przesyłka z Przeworska. Wewnątrz znajdował się tomik poezji Gabriela zatytułowany "Przecieranie szlaków wyobraźni" z siedemdziesięcioma-dziewięcioma wierszami oraz odręczną dedykacją.
To bardzo radosne chwile i doznania za które po stokroć...dziękujemy. 
Gabrielu, Ty nasz Manowcu!!! Wiedz, że nie możemy doczekać się ponownie nocy i dni,  nieopodal szumiących brzóz...nieopodal Szlaku Wyobraźni...
Dla Ciebie dedykuję ten kilkosłów, popełniony kwietniowym porankiem...myślę, że jesteśmy wpisani w jednakowy stan.


zamówiłem skrzydła anielskie
z trzcin moich myśli zostaną utkane
nici - sny chociaż wyblakłe
mam z ubiegłego wieku
leżą w pudełku - wspomnieniu
na parapecie
igłę - ból serca
do znudzenia ostrzę codziennie
tylko kto mi je przyszyje
jak przyjdzie czas