29 kwietnia 2017 roku o godzinie 13:00 z pobliża byłego dworca kolejowego w Świętnie, wystartowała trzecia już edycja przełajowego biegu - póki co nazywanego - "Szlakiem Wydm" (i nie chodzi tutaj o najbardziej znane wydmy nadmorskie), na dystansie 6 i 12 kilometrów z haczykami wraz z opcją Nordic Walking. Łącznie, trzy biegi ukończyło 90 osób.
Przebieg jak i organizacja tych bardzo kameralnych zawodów - stojących w alternatywie z odbywającą się o tej samej porze w Wolsztynie "Paradą Parowozów" nie zawiodły jak co roku. Trasa - jak dla mnie - wymagająca, przebiegająca całkowicie przez tereny leśne a do tego przy aurze wiosenno-letnio-jesiennej (lejący deszcz przed metą rozmoczył całkowicie mój numer startowy)...
Uważam - i nie jestem w tym odosobniony, że tego rodzaju imprezy biegowe, to przyszłość biegania w Polsce. Na pewno w przyszłym roku pojawię się tutaj ponownie.
Wieżę widokową pobudowano na Górze Kaplicznej, nieopodal Leśnego Wzgórza i Sarn - w okalających wieś Świętno (oddalonej o 15 km na południe od Wolsztyna) lasach przepastnych i własnych.
Ma ileś tam metrów i wznosi się ileś tam niekilometrów nad poziom morza (ale jakiego to nie wiem). Wejście moje na to monstrum zajęło mi trochę czasu, bo wciąż mnie drąży ten starczy napotoczony (z wiekiem) lęk wysokości...
To też już trzecia wieża widokowa obok Olejnicy i Siekowa w zamieszkałym przeze mnie malutkim powiecie wielkopolskim - wolsztyńskim (odległym od dobrej zmiany o lata świetlne).
Dziś o godzinie 13:00 z ulicy Leśnej w Świętnie, pod patronatem Burmistrza Wolsztyna, wystartował II Przełajowy Bieg Republiki Świętno, na dystansie 6 i 12 kilometrów.
Bieg leśno-wyciszony z dwoma ciekawymi akcentami podbiegowymi, niebezpieczny z racji wszechobecnych szyszek, które spadły z sosen przez ostatnie czterdzieści siedem lat; niebezpieczny z racji wyrastających korzeni - rozegrany przy pogodzie słoneczno-deszczowo-gradowo-radosnej, ze znikającymi toy-toyami, plackiem, bigosem, grochówą z kuchni wojskowej...
Bieg zorganizowany przez Zapaleńca przy udziale Zapaleńców w sposób bezbłędny, wręcz idealnie wypełniający lokalne potrzeby w zakresie kontaktów z naturą, kusząco - proszący o kontynuację w następnych sezonach.