Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 listopada 2017

z wierszy o jesieni mam kilka


z wierszy o jesieni mam kilka
każdy o innej
przykryte rdzawymi liśćmi
zasuszone oddechem wspomnień
o zapachu starych gazet
co w szufladzie czekają
na deszcz
łzy
i koniec

wtorek, 31 października 2017

Ludzie bliscy są sobie naturą, a dalecy przyzwyczajeniami


 Konfucjusz pisał - chalupczok fotografuje. Park Miejski w Wolsztynie.

poniedziałek, 23 października 2017

Anima

Zagubił się
liść i kwiat
lnianym pocałunkiem
w wodopoju z traw

Park w Wolsztynie, do wiersza Gabriela Manowca z tomiku "Przecieranie szlaków wyobraźni".

sobota, 21 października 2017

Krajobrazy są stanami duszy.

Park nad Jeziorem Wolsztyńskim.

piątek, 13 października 2017

Bielnikowe mariaże

Ździś z 14:30 - z pomostu na Bielniku w Wolsztynie

środa, 9 listopada 2016

nagi sad (wierzył tylko milczeniu)

"...Czasem wmawiam sobie, że wierność moja jest mu teraz bardziej niż za życia potrzebna, bo ocalała nie tylko pamięć po nim, ale i to nieodgadnięte pragnienie jego, na które cierpiał jak na chorobę, po którym może niczego więcej się nie spodziewał prócz mojej właśnie wierności.
Nigdy się zresztą nikomu nie zwierzał, ale już taki był, skąpy w mowie, nieumiejętny w piśmie, bał się słów, że go oszukają, choć jego własne i wierzył tylko milczeniu, tej jedynej niekłamanej możliwości wyznania..."
 

niedziela, 6 listopada 2016

nagi sad (mało i wiele zarazem)

"...Sam sobie zresztą wybrałem tę uległość wobec jego wiary we mnie i z niej, mogę powiedzieć, żyję po dziś dzień, ona stanowi jedyną moją ostoję i moje dożywocie. Nie potrafiłbym się już z niej wyzwolić, choć wiem, że zostawił mi wolną wolę, swobodę, z której mógłbym bez uchybienia mu skorzystać i przynajmniej u kresu życia zostać sobą, lecz to wszystko przecież, co mam po nim, a tym samym po sobie - mało i wiele zarazem..."

Tekst: Wiesław Myśliwski.
Kadr z Parku w Wolsztynie.

czwartek, 12 listopada 2015

Figura w Grójcu Małym

Wracam do zdjęć sprzed 70 lat, albo i lepiej. 28 czerwca 2012 roku, w poście poświęconym Chobienicom - umieściłem - jako dwie ostatnie - archiwalne fotografie drogi polnej i figury Matki Boskiej, nie wiedząc (co do drogi) gdzie ona prowadzi, a sądząc, (co do figury), że nie istnieje. We wrześniu br., na skutek informacji zamieszczonej przez czytelnika - moje pojęcie o "naszej małej ojczyźnie" uległo bezwzględnemu poszerzeniu albowiem, nie dosyć, że zlokalizowana została droga polna ale i też sama bohaterka tego posta - figura Matki Bożej. 
Co tu dużo pisać. Jest przepięknie odnowiona a na kolumnie ją wznoszącej widnieje napis 1946. Data ta odnosi się zapewne do postumentu, który został zmieniony - osobiście uważam, że na skutek działań wojennych. Na tej też podstawie wnioskuję, że zdjęcia archiwalne pochodzą sprzed II wojny światowej. 
Droga polna prowadzi od Grójca Małego tzw. folwarku - na moich zdjęciach w kierunku do Chobienic. Nawet drzewa się za wiele nie zmieniły...bo jak miały się zmienić, przecież to tylko 70 lat albo i lepiej...
z Grójca Małego do Chobienic
do drogi Chobienice - Zbąszyń

niedziela, 8 listopada 2015

opowiadać się samemu

"...Więc może nigdy nie byłem naprawdę, lecz zostałem tylko przez ojca zmyślony. Może tylko opowiedziany jestem i temu zawdzięczam swoje istnienie? Różnie się przecież ludzie rodzą, jedni z matek, inni z wielkiej woli, z opowiedzenia, a nie ma między nimi różnicy, bo i tak w końcu każdy jest na tyle, na ile opowiedziany zostanie albo sam się innym opowie..."


Tekst: Wiesław Myśliwski
Kadr: Jezioro Wolsztyńskie
 

sobota, 7 listopada 2015

do Jeziora Błędno (część piąta)

o tych chwilach samotnych z wyboru i samotnych bezwzględnie, w których to staje się w miejscu jak wryty, i gębę rozwierając na oścież, w jeszcze większe odludzie, pustkowie, podążać się chce bezboleśnie... 

Pomiędzy Nową Tuchorzą a Borują.

czwartek, 5 listopada 2015

do Jeziora Błędno (część trzecia)

Wciąż nad Jeziorem Brajec a do Błędna daleko...

środa, 4 listopada 2015

do Jeziora Błędno (część druga)

Nad Jeziorem Brajec.

sobota, 31 października 2015

człowiek sam dla siebie

„...Nie mówiąc już, chociaż może się to wydać niedorzeczne, że nie mieścimy się we własnej pamięci. Pamięć jest nieledwie cząstką naszej przestrzeni. A jak rozległa to przestrzeń, nie wiemy. Czasem sny ujawniają nam jakiś jej skrawek, czasem objawia się w jakichś nieokreślonych przeczuciach, w przypływach, odpływach wiary, niewiary w sens, bezsens istnienia, w pragnieniach nie wiadomo czego, jakby tę naszą przestrzeń wyznaczał nieustający lęk. Przed czym? Każdy z pewnością pomyśli, przed śmiercią. Otóż nie. Tym nieustającym lękiem napawa nas to, że jesteśmy, a nie jesteśmy w stanie sprostać temu, że jesteśmy. 
Wielkie to brzemię - sam dla siebie człowiek...”

Park Miejski w Wolsztynie
Tekst: Wiesław Myśliwski

środa, 28 października 2015

Pawiu nasz tęczowy

"...Jak się mam z wami podzielić moim słyszeniem? Czy nikt z was nie chce wiedzieć naprawdę, co się z nami dzieje? Żyjemy. To prawda. Święta prawda. Tylko co z tego. Czy my chociaż wiemy, że żyjemy? Czy tylko przywykliśmy, że żyjemy? A może i tego za wiele już dla nas? Może i to przyzwyczajenie jest już ponad siły nasze? Może poddaliśmy się mu tylko, sądząc, że ono nas od wszystkiego uchroni? Może więc tylko udajemy życie? Wielkie nasze życie. Nasze życie syte, wesołe, uspokojone. Eh, życie nasz, życie, życie, pawiu nasz tęczowy. Ale czy wiemy chociaż tyle, chociaż tyle, że mniej już człowiek wiedzieć nie może o sobie, kiedy nas prawdziwa wesołość ogarnia, a kiedy pusty śmiech. A przecież tylko wtedy naprawdę człowiek żyje, kiedy wie o tym...”

Tekst: Wiesław Myśliwski
Kadr: wyspa Tumidaj na Jeziorze Wolsztyńskim

czwartek, 22 października 2015

Może jeszcze tylko sny są nasze?

"...Żyjemy w tym, co opowiedziane. Świat jest tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. I może tylko sny stanowią o nas. Może jeszcze tylko sny są nasze?"

Tekst: Wiesław Myśliwski
Kadr z Leśnictwa Krzewina

środa, 7 października 2015

Aż dotąd, nie dalej!

Tu zapora dla twoich nadętych fal.
Do słów z Księgi Hioba - Jezioro Brajec. Po raz pierwszy tej jesieni.