niedziela, 29 listopada 2009
sobota, 28 listopada 2009
Murkowo - pomostowo
Etykiety:
Jesień,
Jezioro Wolsztyńskie,
Park,
Wolsztyn
Lokalizacja:
Wolsztyn, Polska
piątek, 27 listopada 2009
Wzdłuż torów
Ścieżka w lewo prowadzi do pomnika pomordowanych w czasie II wojny światowej, dalej obok skansenu w kierunku Chorzemina - Szlakiem Żurawim. W przyległym lesie w latach osiemdziesiątych a raczej pod koniec siedemdziesiątych, powstała "ścieżka zdrowia", z około 16 przystankami, dokładnie nie pamiętam, wybudowana w czynie społecznym przez m.in. wolsztyńskich prominentów i formację ORMO. Ech te niebieskie berety wśród zielonych krzewów i drzew. Były drążki pionowe, poziome, liny, kółka, słupki drewniane o różnych wysokościach, pojedynczy drąg przez którego należało przeskakiwać przemiennie, konstrukcja do skłonów (brzuszków)...itp. Przy każdym stanowisku znajdowała się tablica ze wskazówkami oraz ilustracją wykonania ćwiczenia.
Dziś pozostała tylko górka do zjeżdżania na sankach, zresztą w rozkładzie. Pięknie się komponuje z nowym pomostem...ech.
Jestem zwolennikiem myślenia a później pracy. Niech tylko nikt nie mówi, że kryzys, że brak pieniędzy...
"Niebieskie berety" wciąż żyją.
Etykiety:
Bielnik,
Jesień,
Kolej,
Szlak Żurawi,
Wolsztyn
Lokalizacja:
Wolsztyn, Polska
czwartek, 26 listopada 2009
Mój , mój
"Gdybym chciał oburącz potrząsnąć tym drzewem, nie potrafiłbym tego uczynić. Ale wiatr, którego nie widzimy, dręczy je i gnie, w którą chce stronę. Najgorzej dręczą nas i gną niewidzialne ręce..." pisał Fryderyk Nietzsche. Coś w tym jest. Lubię tutaj przychodzić. Bardzo. Bez względu na porę roku.Park Wolsztyński w kierunku Karpicka.
środa, 25 listopada 2009
O Garbarskiej trochę

- zobacz przez okno, powiedziała Pacia.
Wyskoczyłem na loggię z aparatem w ręku, w czarnym tylko golfiku, bo dziś w miarę ciepłko na dworze.
Pomyślałem sobie, że z ulicą Garbarską związany jestem już od 16 lat, kiedy to latem 1993 roku, przywiozłem na wózku dwukołowym jedną szafkę kuchenną. Dróg nie było. Wertepy. Aż się wierzyć nie chce. Jedyny mebel w kuchni. Resztę pomógł dowieźć Rysiu.
Drogi pobudowalim później. Kilka lat potem. Jakiś czas po tym. Najpierw się zbudowało główną ulicę, potem koło "ósemki"...pamiętam zakończenie robót w samochodzie a później słowa szefa:
- panowie: macie tu jeszcze po polonezie...
Dziś wychodzę na balkon i szukam tamtych lat. Ot, chociażby poprzez pryzmat takich zachodów, garbarskich...
wtorek, 24 listopada 2009
Ścieżka zdrowia na Bielniku
Ta ścieżka nigdy nie miała swojej nazwy. Mówiło się "koło torów", bo faktycznie biegnie wzdłuż torów, od mostu na Dojcy, przy ulicy Rzecznej do ulicy Bohaterów Bielnika. W Wolsztynie. Po drodze można było przejść na "szagę" przez torowisko i "gaską" dojść do głównej ulicy.Dziś jest to część Szlaku Żurawiego, z brukowanym podłożem, niepołamanymi ławkami , świecącymi latarniami. Przejście przez tory nawet jest niby legalne, z barierkami. Za ładnie mi to wszystko wygląda. Za uroczo. Swego czasu, było tu ciemno jak u murzyna pod koszulą, lampy bito systematycznie, błoto po kostki. W 1981 roku powódź ścieżkę tą zalała do tego stopnia, że nie było przejścia. Chodziło się koło "Kaukazu" - restauracji Kaukaska (pozdrawiam panie Adamie i panie Bronku). Mało też kto chodził tą drogą w odróżnieniu do tego, co jest teraz...
Etykiety:
Bielnik,
BW,
Noc,
Szlak Żurawi,
Wolsztyn
Lokalizacja:
Wolsztyn, Polska
poniedziałek, 23 listopada 2009
Idąc przez mostek
Etykiety:
Bielnik,
Dojca,
Jesień,
Jezioro Wolsztyńskie,
Rzeczna,
Szlak Żurawi,
Wolsztyn
Lokalizacja:
Wolsztyn, Polska
niedziela, 22 listopada 2009
Sączkowo (część druga)
Figura Serca Jezusowego i zarazem pomnik (pośrodku wsi) upamiętniający poległych podczas I wojny światowej,
oraz poległego w 1940 roku w Charkowie, nauczyciela - Ppor. Edwarda Tomińskiego (ur.1904-10-11 w Siedlcu), mojego dziadka stryjecznego.
Etykiety:
Edward Tomiński,
Figury Kapliczki i Krzyże,
Sączkowo
Lokalizacja:
Przemęt, Polska
sobota, 21 listopada 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)







