niedziela, 4 maja 2014

Chłopcy i dziewczęta z plakatów

O tym, że na słupach zawiśli oni i one - czyli łoni, ci którzy lubią wisieć by nie utonąć i tak będzie do dwudziestegopiątego maja a znając życie to jeszcze wiele dni dłużej, bo wielu zostanie zapomnianych, pominiętych i w tym wisielczym wystawieniu na pogardę i plucie pozostaną aż ich deszcz nie zmiękczy i wiatr nie zagoni tam gdzie pieprz, a zatem, że przez dwadzieściajeden dni będę musiał cholernie uważać, by nikogo nie zareklamować przypadkiem, jakiś towar zepsuty, albo przestarzały, świecący z wierzchu i błyszczący we fleszach lamp a tak po prawdzie, bez pomysłu na lepsze dni, bez pomysłu dla innych, bo dla siebie to oczywiście wiadoma sprawa.
Zagubione i napotkane w Wolsztynie retro-zloty.
Dopisek szprychowy. Zdopingowany dzisiejszym wyczynem aPaci w łingsforlajfłordran, przekręciłem podwiatrowo co oznacza cholernie ciężko 46km.

sobota, 3 maja 2014

Ludzie i parowozy

Dziś w Wolsztynie, odbyła się - jak to mówili ku mojemu zaskoczeniu licznie zgromadzeni - ostatnia Parada Parowozów. Niech to zatem ludzie, których napotkałem nie-siedząc na niebieskiej ławeczce VIP-owskiej, będą bohaterami tej opowieści. 

piątek, 2 maja 2014

Parowozy i ludzie

Jutro w Wolsztynie, ma odbyć się kolejna Parada Parowozów. Mizerna, tak jak zarządzająca spółka. To jednak jutro. Dziś, przedparadowo, zatrzymałem się w okolicy jutrzejszego teatru.

czwartek, 1 maja 2014

Święto Pracy

Czwarta od lewej - siostra mojej mamy. Rok 1949. Kiełpiny.