niedziela, 6 marca 2016
piątek, 4 marca 2016
Każda wzajemność jest ograniczeniem
"...Nie, nie mam pretensji. Nie musiał pan przecież na mnie zwrócić uwagi. Bo niby dlaczego? Pamięci nie obowiązuje wzajemność, tak że nie musiał pan. Ja chociażby dla porządku próbuję sobie to i tamto przypomnieć, żeby jakoś to wszystko ułożyć. Może wtedy uda mi się odnaleźć i siebie...".
Tekst - Wiesław Myśliwski
Jezioro Wolsztyńskie strzelone z biodra na dzisiejszym biegu.
Etykiety:
foto-komórka,
Jezioro Wolsztyńskie,
Myśliwski
Lokalizacja:
Karpicko, Polska
środa, 2 marca 2016
niedziela, 28 lutego 2016
Kadry Mistrza Jana
"...Widzi pan te wzgórza. Mieszkaliśmy tam w czasie wojny. I jednego dnia gruchnęła wieść, że tu się wsie palą. Złapała mnie matka za rękę, dzieckiem byłem, i pobiegliśmy na najwyższe wzgórze. Winnica się nazywało. Stał już tam tłum ludzi. Niewiele widziałem, prócz morza dymów nad lasami. Starsi jednak wszystko widzieli. Płonące domy, stodoły, chlewy, oszalałe zwierzęta, ludzi jak do nich strzelają...".
Zdjęcie niczym z okładki płyty Sigur Ros...kadr zatrzymany na kilka lat przed 1939 rokiem w okolicy cegielni w Strzyżewie, przez mojego dziadka Jana Tomińskiego. Niesamowite ujęcie, bowiem dziewczyna po prawej to moja mama obok swojej siostry. Niesamowite ujęcie tym bardziej, że od tamtej pory do dziś, mają się całkiem nieźle.
Tekst zacytowany: Wiesław Myśliwski.
Tekst zacytowany: Wiesław Myśliwski.
Lokalizacja:
Zbąszyń, Polska
sobota, 27 lutego 2016
Niech pan spojrzy tam
"...Niech pan mi wierzy, wracam do domu, to muszę się od początku do siebie przyzwyczajać, zbierać się aż gdzieś od dzieciństwa, od pierwszych słów, pierwszych myśli, pierwszego płaczu, żeby znów poczuć, że to ja..."
Fotokomórzaki z dzisiejszej dwudziestokilometrówki biegowej pod Kiełpinami.Tekst: Wiesław Myśliwski.
Etykiety:
Chorzemin,
foto-komórka,
Kiełpiny,
Myśliwski
Lokalizacja:
Siedlec, Polska
czwartek, 25 lutego 2016
wtorek, 23 lutego 2016
niedziela, 21 lutego 2016
piątek, 19 lutego 2016
czwartek, 18 lutego 2016
Brama
Przy ulicy Brama Piastowska w Sulechowie, zachód od wschodu oddziela Brama Krośnieńska.
Od ulicy Okrężnej, na bramie widnieje kartusz z orłem (nie białym ale za to w koronie), otoczony jakimiś liśćmi (sam orzeł patrzy w prawo czyli na północ). Po drugiej stronie znajduje się raczej herb przedstawiający mężczyznę z halabardą (może to ten od: "już dziesiąta na zegarze, gaście światła gospodarze") i mieczem który dziwnie od tyłu po skosie od pasa w prawo przechodzi, stojącego, pomiędzy dwoma identycznymi wieżami (z chorągiewkami, które w prawo czyli na południe patrzą), a wszystko to otoczone zieleniną podtrzymywaną przez dwóch (nie takich co ukradli księżyc) aniołków raczej bosych i raczej nagich. U samej góry widnieje popiersie orła z wywalonymi dwoma upazurowionymi nogami (jeśli orzeł ma nogi).
Bardzo dobry dziś dzień był, sulechowski, nadodrzański, z pomrukami tajgerów, o smaku sernika i jabłecznika, nie wspomnę o argusiestrong zakupionym w sklepie przy peceka.
Ciąg dalszy nastąpi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































