poniedziałek, 17 listopada 2014

Wiatrak odwócony czyli...

Wolsztyn ma nowego Lisa!!!
Wojtku! Gratuluję Tobie wyboru na Burmistrza mojego miasta!!!
Wiatrak na wolsztyńskim skansenie, stojący niecodziennie w tej pozycji względem chorzeminway.

niedziela, 16 listopada 2014

Cisza wyborcza?

Czy zakaz wyborczy???
Ulica Garbarska w Wolsztynie.

sobota, 15 listopada 2014

Śni się lasom — las...

Śni się lasom — las,
Śnią się deszcze.
Jawią się raz w raz
Znikłe maje.

I mijają znów,
I raz jeszcze...
A ja własnych snów
Nie poznaję.

Tekst: Bolesław Leśmian.

Pomiędzy Powodowem a Żodyniem.

piątek, 14 listopada 2014

Jesień to była, rodzona matka zimy

(...) I ani przyśpiewków, ni pokrzyków wesołych, ni tego ptaszków piukania, ni nawoływań nie słychać było we wsi - nic, jeno ten wiatr, pojękujący w strzechach, jeno te dżdże, sypiące jakoby szkliwem po szybach, i to głuche, wzmagające się co dnia bicie cepów w stodołach (...)

Tytuł i tekst: fragment "Chłopów" Władysława Reymonta.

czwartek, 13 listopada 2014

a tak w ogóle to gdzie ty się podziewasz

Wolsztyn, ulica Dworcowa z Dąbrowskiego.

środa, 12 listopada 2014

Ale lipa

Ulica Lipowa w Wolsztynie w kierunku centrum.

wtorek, 11 listopada 2014

123 metry do niepodległości

W ramach obchodów tegorocznego Święta Niepodległości w Wolsztynie, pod pomnikiem przy ulicy Wschowskiej, na terenie Skweru ks. Teodora Lercha, rozciągnięto studwudziestotrzymetrową flagę Polski.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Makatka na dwoje


Bóg noc wydłuża
W stronę listopada
Zamykają się orzechy
Na wiewiórcze wdzięki

Potok z kamieniem
Próbuje coś gadać
Bo zimę wspólnie
Trzeba jakoś przeżyć

Buki z dębami
Tasują talię liści
Ostatnie rozdanie
Wysoka jest stawka

Już wszyscy wiedzą
Co tu będzie grane
Więc kwaśne miny
Mają w sadzie jabłka

Lecz nie uciekaj
Dziewczyno za rzekę
Tu trzeba zagrać
Stawka jest wysoka

Razem będzie raźniej
Spróbuj mi uwierzyć
Wspólnie oswoimy
Dla siebie listopad

Do wiersza pt. "Makatka na dwoje" - Mistrza Adama Ziemianina, las bukowy nad Jeziorem Linie Duże, pomiędzy Babimostem a Kargową.

niedziela, 9 listopada 2014

Wolsztynówki-wyjazdówki: rowerzysta całoroczny

o tym, że liście pięknie listopadowały dziś pod kołami mojego koliflałera i, że w tej deptance sześćdziesięciokilometrowej, ścieżynę z mężczyzną w podeszłym wieku sobie uwielbiłem, mężczyzną rowerem jadący przed siebie jak ja, a dalej, za nim, lub przede mną, bo jechaliśmy z przeciwnych kierunków, potem, za chwil kilka, napotkałem  las bukowy, ale go dziś nie pokażę, bo...już późno
Pomiędzy Kargową a Jeziorem Linie Duże - kadr pierwszy do jeziora, drugi w przeciwną stronę.
 

sobota, 8 listopada 2014

Pętla zbąszyńska (część szósta - ostatnia)

O tym, że trudno jest się czasami niektórym zatrzymać, i, że nie chodzi o zatrzymanie pojazdu kierowanego, na przykład samochodu, roweru lub innego odrzutowca, nie, wcale nie o to, ale o zatrzymanie samego siebie w pędzie za i w pędzie by mieć jeszcze więcej, zapominając o rzeczywistości przy tym a często i gęsto o innych, a zdarza się, co jest niewybaczalne, że o najbliższych, i gna się w nicość myśląc, że sen się wyprzedzi, a to jest niemożliwe, wyprzedzenie snu, dlatego napisać o tym, że trudno jest czasami i niektórym zatrzymać się i przy okazji tego pisania napomknąć o sposobie na tą chorobę okropną, raczysko-znieczulisko, sposobie polegającym na nie-gna-niu przed siebie w chciczym pędzie, puknięciu się w główkę paluszkiem i spojrzeniu za siebie, za siebie głęboko hen, by dostrzec skąd się przyszło.
z Chrośnicy do Zbąszynia
wieże kościoła NMP Wniebowziętej w Zbąszyniu
spojrzenie za siebie...do Chrośnicy
Zbąszyń, ulica Poznańska, do Nowego Dworu
Krzyż w Nowym Dworze
Droga do Łomnicy
Nic nie zapowiadało, że 2 listopada bieżącego roku, zajadę sobie rowerowo do Nowego Dworu koło Zbąszynia. Zupełnie nic...Nowego Dworu, w którym w latach 1924-1926 mój dziadek, Jan Tomiński praktykował posadę nauczyciela...
Na zdjęciach poniżej, Jan Tomiński: na pierwszy i drugim, jako pierwszy z lewej siedzący, na trzecim - po prawej, w jasnym palcie.