piątek, 10 października 2014

Z rozmów męsko-męskich: (część dwudziesta-trzecia) over the rainbow

- tato, co mam Ci powiedzieć?
- powiedz mi prawdę.

czwartek, 9 października 2014

Bociany

Do wiersza Zbyszka Stefańskiego...bukowo nad wolsztyńskim cmentarzem.
Mijam w podróży wiele pól
Miast i miasteczek, życia trochę.
Spotykam też bocianów świat
I gniazda ich pragnienie
I wtedy chcę bocianem być.
Marzenie i zwątpienie.

Pod powiekami milkną dni
I jaskrawości bledną,
A nieskończoność wszystkich dróg
Staje się drogą jedną.

Bo w życiu trzeba nam Odwagi
Nadziei Wiary i Wolności.
Delikatności nam potrzeba,
Jak wody trzeba nam Miłości.
Co zmyje z duszy kurz niemocy,
A z ramion zdejmie wszelkie brzemię,
Aż zrozumiemy jak potrzebne
I ważne nasze jest istnienie.

Już nie uciekam ale trwam.
Już nie oddaję, lecz przyjmuję
I coraz lepszym widzę Świat,
I zdaje mi się, że go czuję,
A On uśmiecha do mnie się.
Niczego nie chce, lecz rozumie
I oczy dziecka ma ten Świat,
A ja Go kochać wreszcie umiem.

środa, 8 października 2014

Wolsztynówki-chwilówki: zorze mój ty boże

o tym, że łysy dziś około dwudziestejdrugiej, wkomponowany był w pierzynę chmurną centralnie, łepek jemu świecił południowo-zachodnie, a przed tym, zanim wydziawiło się gębusię w ciemność gwiezdną, jesień się ujrzało w całej krasie mójtyboże

wtorek, 7 października 2014

Wolsztynówki - chwilówki: użyj mnie do czego chcesz

o tym, że jest wiele narzędzi przydatnych bardziej lub mniej do poruszania się w makrokosmosie fantazji życia i mikrokosmosie sennych mar i że te narzędzia, przydatne bardziej lub mniej wcale nie muszą być dla innych ważnymi, a najistotniejsze w tej narzędziowni jest to, żeby wiedzieć kiedy, po co i wobec kogo-czego ich użyć, bezbłędnie

poniedziałek, 6 października 2014

Wolsztynówki-chwilówki: słowo stało się ciałem.

Wolsztyn - gaska psie gówienko, pomiędzy ulicą Poznańską a Parkiem Miejskim. 

niedziela, 5 października 2014

V Grand Prix Kaczmarek Electric MTB 2014 - Wolsztyn

Przeszło pół roku temu w tym miejscu (blogu), po ukończonym I etapie V Grand Prix Kaczmarek Electric MTB, napisałem, że: musimy od siebie wymagać. To wówczas też najbliższym powiedziałem, że jeżeli jeszcze kiedykolwiek wystartuję w tego typu zawodach, to będzie to tylko i wyłącznie etap wolsztyński, słynący ze swojej trudności. Tak też się stało.
Dziś, mogę napisać że: rok temu o tej porze byłem w czarnej...






Dziękuję wszystkim którzy mnie dopingowali, którzy byli przy mnie, którzy we mnie wierzyli i wybaczyli...
Pięć-osiem-sześć jeszcze będzie nadawać...

sobota, 4 października 2014

Domglij mnie

Wolsztyn o poranku - Dojca w rejonie ulicy Rzecznej.

piątek, 3 października 2014

Wolsztynówki - chwilówki: na słomce

Na słomce
Przygasnę przy ołtarzu iskierka po iskierce
zostaną tylko buty jak przydeptane serce
Lampka wieczna jak lizak czerwony —
lub policzek żołnierza, który gra na trąbce
Msza się dzieje. Matka Boska mnie trzyma
jak niezdarną bańkę na słomce
Do wiersza Jana Twardowskiego, Wolsztyn, gaska znad Jeziora Wolsztyńskiego w róg Kościelnej a 5 Stycznia.

czwartek, 2 października 2014

Statek kosmiczny Przestrzeń

"Szwendam się, w miejscu loguję
Po kawie i trzech jajkach
Pod psychoburym niebem
Bułka z miodem
I odpaloną zazdrością..."
Do Hurt-piosenki-promenadowa przestrzeń wolsztyńska.

środa, 1 października 2014

Próbuj. A potem próbuj mocniej (nadszedł czas)

5 października br., w Wolsztynie (start i meta), odbędą się siódme - najtrudniejsze z tegorocznego Grand Prix Kaczmarek Electric zawody w kolarstwie MTB. Z tych powodów (że w Wolsztynie, że najtrudniejsze), ale i innych, dosyć osobistych, nie może mnie tam zabraknąć...